Szef IAAF martwi się zmniejszeniem liczby lekkoatletów

Lekkoatletyka
Szef IAAF martwi się zmniejszeniem liczby lekkoatletów
fot. PAP

Szef IAAF Sebastian Coe jest rozczarowany z powodu konieczności zmniejszenia liczby lekkoatletów na igrzyskach w Tokio w 2020 r. aż o 105 osób z powodu dodania kilkunastu konkurencji do programu zawodów. - Lekkoatletyka to dyscyplina numer jeden igrzysk - uważa Coe.

Coe podkreślił, że będzie oczywiście współpracował z MKOl, by jak najlepiej rozwiązać problem zmniejszenie liczby lekkoatletów na IO 2020.

 

- Chcemy współpracować z komitetem, aby wprowadzić efektywne i znaczące zmiany, ale lekkoatletyka to dyscyplina numer jeden igrzysk. Wszystkie propozycje trafią do rady IAAF, która podejmować będzie decyzje podczas mistrzostw świata, w sierpniu w Londynie - powiedział dla magazynu lekkoatletycznego dwukrotny mistrz olimpijski w biegu na 1500 m (1980 i 1984).

 

W ubiegłym tygodniu Komitet Wykonawczy MKOl ustalił program igrzysk olimpijskich w Tokio w 2020 roku dodając kilkanaście konkurencji, w tym lekkoatletyczna sztafety mieszane 4x400 m. Zwiększenie liczby konkurencji (zostanie łącznie rozdanych 339 kompletów medali) oznacza konieczność redukcji liczby sportowców. Zgodnie z wyliczeniami MKOl ma wystąpić o 285 sportowców mniej niż w Brazylii, w tym ponad 100 lekkoatletów.

 

"Aby wprowadzić redukcję liczby sportowców na igrzyskach musi najpierw zostać przenalizowany i oceniony system kwalifikacji lekkoatletycznych do olimpiady. Powinien być on także odniesiony do wyższego poziomu mistrzostw świata IAAF" - napisano w komunikacie IAAF.

 

Wszystkie zmiany spowodują, że w stolicy Japonii konkurencje kobiece będą stanowić już 48,8 proc. Tendencja do wyrównania według płci liczby medali do zdobycia jest wyraźna od lat: w 2012 w Londynie kobiety rywalizowały w 44,2 proc. konkurencji, a w 2016 w Rio de Janeiro - w 45,6 proc.

ŁK, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze