Jach: Głód gry może na nas dobrze wpłynąć

Piłka nożna
Jach: Głód gry może na nas dobrze wpłynąć
fot. PAP

Obrońca KGHM Zagłębia Lubin Jarosław Jach powiedział, że brak regularnej gry części piłkarzy młodzieżowej reprezentacji Polski może być korzystny dla zespołu Marcina Dorny przed mistrzostwami Europy U-21. "Głód gry może na nas dobrze wpłynąć" - ocenił.

W zakończonym sezonie ekstraklasy Zagłębie Lubin znalazło się w grupie spadkowej, co było jedną z największych niespodzianek rozgrywek.

"Na początku rundy wiosennej nikt nie podejrzewał nawet, że Zagłębie nie znajdzie się w grupie mistrzowskiej. Mieliśmy sporą przewagę, ale wpadliśmy w dołek i porażka goniła porażkę. Byliśmy pod coraz większą presją i trudno było nam się z tego otrząsnąć nawet po podziale punktów" - powiedział Jach.

Przyznał, że w zespole była obawa, aby nie podzielić losu Podbeskidzia Bielsko-Biała, które w poprzednim sezonie pożegnało się z ekstraklasą, choć w trakcie sezonu było wysoko w tabeli.

"Niewiele nam brakowało, aby podzielić ten los. Nikt głośno tego nie mówił, ale w szatni można było wyczuć taką obawę. Przegrywaliśmy niemal z każdym i było nam bardzo ciężko. Chwała chłopakom, że po tej serii porażek wygrali cztery mecze z rzędu i zajęliśmy najwyższe miejsce w grupie spadkowej" - podkreślił.

Jach nie mógł wiosną wesprzeć kolegów z Zagłębia. Z powodu zerwania więzadeł w stawie skokowym musiał poddać się operacji. To wykluczyło go z gry na trzy miesiące.

"Niestety to był kolejny sezon w moim wykonaniu, kiedy miałem udaną jesień, ale zmarnowaną wiosnę. W poprzednich latach decydowała o tym słabsza forma, a w tym roku kontuzja. Po raz trzeci z rzędu straciłem rundę wiosenną. Zagrałem tylko w pierwszym wiosennym meczu i dwóch ostatnich" - dodał.

Jach nie jest odosobniony w polskiej reprezentacji, jeśli chodzi o małą częstotliwość gry w ostatnich miesiącach.

"Na pewno trener Marcin Dorna nie jest z tego zadowolony. W Arłamowie jednak nadrabiamy te zaległości. Z drugiej strony to nie musi przemawiać na naszą niekorzyść. Głód gry może na nas dobrze wpłynąć przed takim turniejem" - ocenił.

W przerwie zimowej konkretną ofertę za środkowego obrońcę złożył FK Rostów.

"Ze względu na zbliżające się mistrzostwa Europy nie przyjąłem tej propozycji. Zależało mi na regularnej grze i dobrym przygotowaniu do turnieju w Polsce. Przechodząc do innego klubu w przerwie zimowej, podjąłbym ryzyko spędzenia pół roku na ławce rezerwowych. W Zagłębiu miałem pewną pozycję, ale przydarzyła się kontuzja, która pokrzyżowała moje plany. Nie ukrywam jednak, że podobną propozycję z zachodniego klubu poważniej bym rozpatrzył" - przyznał Jach.

Młodzieżowe mistrzostwa Europy będzie obserwowało wielu menedżerów i przedstawicieli zachodnich klubów.

"Nie odczuwam presji. Niczego nie musimy, a możemy i chcemy dobrze się zaprezentować. Na pewno chciałbym spróbować swoich sił w którejś z zachodnich lig, ale teraz skupiam się na turnieju w Polsce" - zakończył Jach.

Pierwszy mecz mistrzostw Europy U-21 reprezentacja Polski zagra w piątek w Lublinie (godz. 20.45). Jej rywalem będzie Słowacja.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze