W minionym sezonie 21-letni bramkarz był podstawowym zawodnikiem Olimpii Grudziądz, która w pierwszej lidze zajęła 6. miejsce.

 

"W końcówce sezonu było dużo zawirowań. Przed ostatnią kolejką szanse na awans miało nawet siedem drużyn łącznie z Olimpią Grudziądz. Trudno mówić o rozczarowaniu z naszej strony, bo Olimpia nie mierzyła w awans. Przecież po rundzie jesiennej zajmowaliśmy 13. miejsce. Podczas zimowych przygotowań trener Jacek Paszulewicz postawił nam cel, aby zająć czwartą pozycję. Z perspektywy pierwszej rundy nie do końca wierzyliśmy, że to możliwe" - przyznał Wrąbel.

 

Po 30. kolejce Olimpia zajmowała pozycję wicelidera.

 

"Wówczas wszyscy dostrzegliśmy realną szansę na awans i każdy z nas chciał osiągnąć sukces. Praktycznie wszystkim kończyły się kontrakty i walczyliśmy o pracę w lepszych klubach. Nikt jednak nie robił tragedii z braku awansu i cieszyliśmy się ze zdobycia największej liczby punktów i strzelenia największej liczby bramek w historii klubu. Mimo wszystko to był udany sezon" - ocenił.

 

Ze względu na możliwość regularnej gry zdecydował się na wypożyczenie do pierwszoligowca ze Śląska Wrocław.

 

"W tym klubie mam ważny kontrakt jeszcze przez dwa lata. Nie ukrywam, że na turnieju w Polsce można się skutecznie wypromować. Mój menedżer podkreśla, żebym skupił się na mistrzostwach, a o przyszłości pomyślimy po turnieju" - przyznał.

 

W ostatnich meczach Wrąbel był podstawowym bramkarzem reprezentacji U-21.

 

"Każdy z nas walczy o miejsce w składzie. Wiadomo, że turniej cieszy się dużym zainteresowaniem mediów oraz przedstawicieli zachodnich klubów. To może być przepustka do gry w zagranicznych ligach. Każdy z nas ma coś do udowodnienia i pokazania. To szansa na osiągnięcie sukcesu w futbolu" - podkreślił zawodnik, który w trakcie zgrupowania w Arłamowie obchodził 21. urodziny.

 

O miejsce w składzie rywalizuje przede wszystkim z Bartłomiejem Drągowskim, który w ostatniej kolejce Serie A zadebiutował w pierwszym zespole Fiorentiny.

 

"Bartek sporo opowiadał mi o funkcjonowaniu tak znanego klubu, jakim jest Fiorentina. W żaden sposób nie można jej porównać do Olimpii Grudziądz. Obaj wybraliśmy nieco inne drogi rozwoju. Akurat tak się ułożyło, że miałem okazję rozegrać cały sezon, a właśnie na tym mi zależało. Uważam jednak, że debiut Bartka w wieku 20 lat w Serie A to ogromny sukces. Pod względem umiejętności prezentujemy podobny poziom. Na treningach są koleżeńskie relacje, choć walczymy ze sobą o miejsce w bramce" - zakończył Wrąbel.

 

Pierwszy mecz mistrzostw Europy U-21 reprezentacja Polski zagra w piątek w Lublinie (godz. 20.45). Jej rywalem będzie Słowacja.