Tenis

ATP w Stuttgarcie: Paire rywalem Janowicza w...

Janowicz w Stuttgarcie chciał zrewanżować się Bułgarowi za porażkę z początku sezonu w Sofii, gdy przegrał z wysoko notowanym w rankingach Dimitrowem w trzech setach. Obaj tenisiści od pierwszych piłek seta numer 1 znakomicie serwowali i mnóstwo piłek wygrywanych było po jednym zagraniu. Przewagę psychologiczną miał jednak rozstawiony z dwójką bułgarski zawodnik, który po każdym wygranym podaniu wychodził na jednogemowe prowadzenie.

 

Janowicz nie zrażał się jednak tym, że musi gonić utytułowanego rywala i robił swoje przy własnym podaniu. Co ciekawe pierwszy punkt przy podaniu Dimitrowa Polak zdobył dopiero w 11. gemie! Sam stracił sześć punktów w swoich pięciu gemach serwisowych, a największe kłopoty w pierwszym secie miał w gemie numer 12. Bułgar miał wtedy wynik 30:0, ale kapitalnymi serwisami Janowicz znowu wrócił do gry. Tym samym losy pierwszej partii miał rozstrzygnąć tie-break.

 

W nim Janowicz szybko wywalczył małe przełamanie, ale Bułgar błyskawicznie odwdzięczył się tym samym. Przy jednym z punktów Dimitrow poślizgnął się jednak na niemieckiej trawie i... wtedy zaczęły się jego kłopoty. Polski tenisista ponownie odebrał rywalowi jeden serwis i przy dwóch własnych podaniach rozstrzygnął seta. Do tego zdobył przywilej serwowania jako pierwszy w kolejnej odsłonie.

 

Polak miał co prawda na koncie mniej asów serwisowych niż jego przeciwnik, ale cały czas udawało mu się utrzymywać swoje podanie. Kluczowy dla losów drugiej partii okazał się siódmy - lacoste'owski gem, w którym Bułgar miał aż trzy szanse na przełamanie serwisu naszego gracza. Ten ponownie skorzystał jednak z najgroźniejszej broni i wrócił do gry. Przy 4:3 wykorzystał z kolei chwilę dekoncentracji Dimitrowa i sam przełamał jego serwis. Potwierdzeniem wyższości Janowicza było kolejne wygrane podanie i triumf w całym spotkaniu!

 

W ćwierćfinale Janowicz zmierzy się z Francuzem Benoit Pairem.

 

Jerzy Janowicz - Grigor Dimitrow 7:6, 6:3