Pindera: Moje Polsat Boxing Night

Sporty walki
Pindera: Moje Polsat Boxing Night
fot. Cyfrasport

Już za tydzień oficjalne ważenie przed PBN 7 w gdańskiej ERGO Arenie. A dzień później, w sobotę, 24 czerwca, gala, która z wielu względów przejdzie do historii.

Kartę walk zna chyba prawie każdy kibic tego sportu. Zaczną Norbert Dąbrowski z Robertem Talarkiem, skończy Tomasz Adamek pojedynkiem z Australijczykiem Solomonem Haumono. A wcześniej zobaczymy niepokonanego Łukasza Wierzbickiego, Ewę Brodnicką, tymczasową mistrzynię świata WBO w wadze superpiórkowej, Macieja Sulęckiego i Adama Balskiego, którym marzą się wielkie sukcesy. Ten drugi zmierzy się z Łukaszem Janikiem, który wraca na PBN po ośmiu latach. Janik ma za sobą walki o mistrzowskie tytuły z Olą Afolabim i Grigorijem Drozdem. Z Afolabim bił się twardo w nowojorskiej MSG do końca, a z Rosjaninem, który bronił pasa WBC dotrwał do dziewiątej rundy. Warto jednak przypomnieć, że do Moskwy poleciał w ostatniej chwili w zastępstwie Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. 

 

Emocje w ERGO Arenie będą zapewne rosły z walki na walkę. Obiecuje je chociażby były mistrz Europy wagi junior ciężkiej Mateusz Masternak. Widziałem jego ostatnie sparingi w Warszawie z wymagającymi cruiserami z Anglii. Jest szybki, zdecydowany, nastawia się na atak w starciu z Ukraińcem Ismaiłem Siłłachem, byłym wicemistrzem świata w boksie olimpijskim. To może być widowisko, które zapamiętamy na długo.

 

Przed Adamkiem wyjdzie Krzysztof Głowacki, nasz ostatni zawodowy mistrz świata. A jak jest "Główka", to będzie ogień. We wrześniu ubiegłego roku Głowacki w tej hali stracił pas WBO przegrywając na punkty ze znakomitym Ukraińcem Ołeksandrem Usykiem. W przyszłą sobotę, gdy zmierzy się z Turkiem Hizni Altunkayą, nokaut będzie wisiał w powietrzu. Głowacki mówi wprost, że chce efektownie wrócić do gry. I coś czuję, że zmiecie Altunkayę.

 

A później pojawi się Adamek i wrócą wspomnienia.

 

•  24 października 2009: PBN 1 - i jego walka z Andrzejem Gołotą w Łodzi. Wypełniona do ostatniego miejsca ATLAS Arena, 8 mln przed telewizorami i napięcie, które rosło od tygodni. Sytuacji, gdy nieznani ludzie zatrzymywali mnie pytając, kto wygra, było wiele. Pamiętam też taką scenkę: głęboka noc, ul. Piotrkowska w Łodzi (to było w czasie rozgrywanych tam ME w siatkówce kobiet) podjeżdża samochód policyjny, zatrzymuje wracającą do hotelu grupkę dziennikarzy, wychyla się funkcjonariusz i pyta: Panie Januszu, kto wygra, Adamek czy Gołota? Walka była dopiera za trzy tygodnie, następnego dnia polskie siatkarki grały o medal mistrzostw Europy z Niemkami, a liczyli się tylko ONI. Adamek wygrał przed czasem, bo Gołota wszystko co najlepsze miał już za sobą. Tej walki tak naprawdę nie powinno być, bo wynik mógł być tylko jeden, ale emocje były silniejsze od rozumu. Studio prowadził Jurek Mielewski, wraz ze mną była w nim Iwona Guzowska i popularny aktor Borys Szyc.

 

•  23 lutego 2013: PBN 2 - Gołota przegrywa w ERGO Arenie z Przemkiem Saletą. Sędzia Leszek Jankowiak zatrzymuję walkę w szóstej rundzie. Do chwili jej przerwania prowadził Gołota. Panowie po przejściach (razem 90 lat) dali zaskakująco dużo emocji. Znam ich obu od dawna, Andrzejowi towarzyszyłem jeszcze na juniorskich obozach, Przemka poznałem jak wygrał pierwsze mistrzostwa Polski w kickboxingu. Też byłem zaskoczony tym, że wygrał Przemek. Z dobrej strony na tej gali pokazał się Maciej Sulęcki. W studiu, między innymi Mateusz Masternak, który cztery lata wcześniej, w Łodzi na PBN 1, pokonał przed czasem Łukasza Janika.

 

•  8 listopada 2014: PBN 3 - Szpilka lepszy od Adamka. 17 tysięcy ludzi w TAURON Arenie w Krakowie. Wspaniała atmosfera i zapadające w pamięć pojedynki. Sulęcki nokautuje Grzegorza Proksę, Michał Surowatka błyskawicznie kończy walkę z Michałem Chudeckim. Wyszedłem na chwilę do WC, szczęśliwie zdążyłem wrócić jak wyprowadzał nokautujący cios. A przecież jeszcze Andrzej Sołdra pokonał Dawida Kosteckiego, który toczył pierwszą walkę po wyjściu z więzienia. Niestety znów tam wrócił. Słabo przygotowany Adamek nie był w stanie zagrozić zdyscyplinowanemu Szpilce. Pamiętam rezygnację w jego oczach, gdy byłem u niego w szatni, już po walce. Wtedy wydawało się, że na ring nigdy więcej nie wróci.

 

•  26 września 2015: PBN 4 - Adamek wygrywa z Saletą, który doznał kontuzji. Powrót do łódzkiej ATLAS Areny. Wrócił też Adamek, któremu perfekcyjne przygotowania w Osadzie Śnieżka zorganizował Mateusz Borek. Niespełna rok wcześniej "Góral" zarzekał się, że nigdy nie będzie walczył z Saletą, bo to emeryt, do tego bez jednej nerki. Ale zmienił zdanie. Sporo emocji, już długo przed pierwszym gongiem, towarzyszyło też walce pań, w której zmierzyły się dwie Ewy: Brodnicka i Piątkowska. Wygrała ta pierwsza, ale werdykt był dyskutowany.

 

•  2 kwietnia 2016: PBN 5 - Adamek znokautowany w Krakowie przez Erika Molinę. Wydawało się, że przygotowania w Osadzie Śnieżka zaowocują kolejnym zwycięstwem "Górala". Amerykanin meksykańskiego pochodzenia był wprawdzie większy, silniejszy, ale to Adamek prowadził na punkty. Równo z gongiem kończącym dziesiątą rundę popełnił jednak błąd, który przesądził o losach tej konfrontacji. Sędzia Jankowiak mógł wprawdzie odesłać go jeszcze na minutową przerwę, ale uznał, że były mistrz świata nie jest w stanie kontynuować walki.

Na tej samej gali Wawrzyk znokautował Rekowskiego, a Syrowatka zrewanżował się skutecznie Rafałowi Jackiewiczowi i wygrał z nim na punkty.

 

•  Wrzesień 2016: PBN 6 - Krzysztof Głowacki przegrał z Ołeksandrem Usykiem i stracił pas WBO w wadze junior ciężkiej. Mistrzowska walka w ERGO Arenie, zacni goście (między innymi Witalij Kliczko i Wasyl Łomaczenko) nie przełożyły się na finansowy sukces tej imprezy. Na tej gali Ewa Piątkowska została mistrzynią WBC w wadze superpółśredniej, a Wawrzyk wygrał przed czasem z Albertem Sosnowskim. Udanie na PBN zadebiutował też Paweł Stępień (półciężka), który pokonał Norberta Dąbrowskiego, a Patryk Szymański odniósł szczęśliwe zwycięstwo w pojedynku z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem i zdobył tytuł młodzieżowego mistrza świata WBC w superpółśredniej.

 

•  24 czerwca 2017: PBN 7 - (NOWE ROZDANIE)

Jaka będzie ta gala, czy Mateusz Borek, który tym razem wziął na swoje barki jej organizację i ryzyko finansowe, odniesie sukces? Wydaje się, że jest no to skazany, ale nie chwalmy dnia przed zachodem. Jak mawiają pięściarze: ring weryfikuje wszystko. Polska obsada jest jednak mistrzowska, walki powinny być emocjonujące. Zobaczymy co pokaże Adamek, który za sprawą Borka znów mógł wykuwać formę w Osadzie Śnieżka, tym razem pod okiem nowego trenera Gusa Currena. Szkoleniowiec z Florydy ponoć rozpalił w nim nowy ogień, ale czy spali on Australijczyka Solomona Haumono? Odpowiedź poznamy już w przyszłą sobotę, tuż przed północą. Będzie się działo.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze