Przed tym spotkaniem Rosjanie wciąż mieli szansę na awans do turnieju Final Six. Trener Persów  Igor Kolaković dokonał kilku roszad w składzie, dając możliwość gry zawodnikom rezerwowym. Mimo to, nie mający nic do stracenia siatkarze Iranu już w pierwszym secie postawili się rywalom. Wynik długo oscylował wokół remisu (4:4, 8:8, 12:12, 18:18). W końcówce

Persowie odskoczyli rywalom dzięki skutecznej grze blokiem (18:20), a po ataku Milada Ebadipoura mieli piłkę setową przy stanie 21:24. Mimo to Rosjanie zdołali doprowadzić do rywalizacji na przewagi, którą rozstrzygnął asem serwisowym Dmitrij Kowalew (26:24). Siatkarze Sbornej wygrali pięć ostatnich akcji tego seta...

 

Druga partia nie miała wielkiej historii. Podopieczni trenera Siergieja Szlapnikowa przeważali od początku, a na drugiej przerwie wypracowali sobie sporą zaliczkę (16:10). W końcówce Persowie próbowali jeszcze nawiązać walkę, byli blisko odrobienia strat (17:15), jednak popełniali zbyt dużo błędów, a Rosjanie w decydującym momencie znów odskoczyli. Gdy Maksim Żygałow obił blok rywali, wywalczyli piłkę setową (24:18), a w kolejnej akcji skutecznym blokiem zakończyli tę odsłonę. W trzecim secie znów oglądaliśmy wyrównaną walkę, ale jedynie do drugiej przerwy (16:15). Po niej siatkarze Sbornej przejęli kontrolę nad spotkaniem, a atak Dmitrija Wołkowa z przechodzącej piłki zakończył seta (25:18), cały mecz i przypieczętował awans Rosjan do turnieju finałowego w Kurytybie (4–8 lipca). MVP: Dimitrij Kowaljew.

 

Rosja – Iran 3:0 (26:24, 25:18, 25:18)