Chicago Bulls: Vincent Goodwin, jeden z chicagoskich dziennikarzy mających najbardziej przyjacielskie kontakty z Jimmy Butlerem poinformował, że najlepszy gracz Bulls, zawodnik Meczu Gwiazd, w przyszłym sezonie nie zagra w Chicago. „Boston albo Cleveland – on odchodzi”. Ta informacja zdaje się potwierdzać fakt intensywnych, prywatnych rozmów pomiędzy Bulterem oraz dwoma czołowymi graczami Cavaliers – LeBronem Jamesem i Kyrie Irvingiem. Jimmy co prawda powiedział Cavaliers, że wolałby zostać w Chicago niż przenieść się do Clevaland, ale decyzja ostatecznie nie należy do niego. Przyczyną takiego wyboru kierownictwa Bulls, którzy do niedawno obiecywali, że będą „budowali drużynę wokół Butlera”, może być otwarty konflikt pomiędzy koszykarzem, a trenerem klubu - Fredem Hoibergiem. Gdyby transakcja doszła do skutku, potrzebny byłby jeszcze trzeci uczestniczący w niej zespół - Cleveland nie ma w składzie możliwych do pozyskania zawodników, którzy zadowoliliby wymagania transferowe Chicago.
 
Wśród najczęściej wymienianych drużyn-partnerów w transakcji Cleveland-Chicago znajdują się Los Angeles Lakers, którzy mogliby zaoferować swoje młode talenty Bulls, pozyskując od Cleveland Kevina Love. Taka sytuacja dla Lakers byłaby o tyle atrakcyjna, że starają się o pozyskanie z Indiany Pacers Paula George. Lakers z przyszłościowymi graczami, ale także z Love, byliby dla George bardziej atrakcyjnym klubem.  George, który urodził sie w Kalifornii, już poinformował klub, że na pewno odejdzie po sezonie 2017-2018, Z punktu widzenia Indiany, trzymanie w klubie gracza, który już wyznaczył datę swojego odejścia nie ma sensu. Po sezonie, w zamian za znakomitego George’a... nie otrzymaliby nic.
   
Rozmowy Chicago z Boston Celtics, prowadzone już od roku, na razie utknęły w martwym punkcie. Szefowie Bostonu na razie zaoferowali Chicago wymianę Butlera tylko na zawodnika z numerem 3 tegorocznego draftu. W 2017 Draft są przynajmniej do piątego miejsca talenty, jakich nie było od lat (Markelle Futz, Lonzo Ball, Josh Jackson, Jayson Tatum czy De’Aaron Fox)... ale nie aż tak wielkie, by oddać za numer trzy i potencjał koszykarza kalibru Butlera.
 
New York Knicks: Jedną z najbardziej zaskakujących informacji ostatnich godzin był fakt, że New York Knicks poważnie biorą pod uwagę pożegnanie się z 21-letnim Kristapsem Porzingisem. Porzingis, uważany za jeden z największych talentów ostatnich lat w NBA, jest w otwartym konflikcie z władzami, a przede wszystkim prezydentem klubu – Philem Jacksonem. Porzingis nie zjawił się na kończącym sezon spotkaniu z szefami Knicks, nie mając od tego czasu żadnego kontaktu z klubem.

 

- Pomimo tego, w jaki sposób Knicks traktują koszykarzy, Kris chce zostać w Nowym Jorku bo lubi miasto i kocha fanów – skomentował sytuację brat koszykarza z Łotwy – Janis.

Jak to się skończy? Nikt nie wie, bo kluby National Basketball Association znane są ze sterowania „przeciekami” by ukryć to, co robią  naprawdę. Fakt, że w tym roku jest z czego w drafcie wybierać sprawia, iż na ostateczne miejsca, gdzie wylądują poszczególni koszykarze, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Pozostałe roszady w trakcie realizacji:

-  Dwight Howard (Atlanta Hawks) do Charlotte Bobcats za Milesa Plumlee, Marco Belinelli oraz gracza numer 41 z draftu.

- Zaskakująca decyzja LA Lakers, którzy pozbyli się numer 2 draftu w 2015 roku D’Angela Russella i Timofeja Mozgova, otrzymując z Brooklyn Nets Brooka Lopeza i 27 numer w tegorocznym drafcie.