Przed meczem było jasne, że Portugalczycy będą musieli wygrać co najmniej 4:0, aby wyprzedzić legitymujących się bilansem bramkowym 6:3 Słowaków. Nasi południowi sąsiedzi już przed meczem podopiecznych Rui Jorge byli od nich bowiem wyżej w klasyfikacji fair play.

Mecz rozpoczął się po myśli ekipy z Półwyspu Iberyjskiego, gdy wynik w drugiej minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, uderzeniem głową otworzył Edgar Ie. Po dwudziestu minutach do głosu doszedł Bruma, który po raz kolejny popisał się jednym z najefektowniejszych goli tej edycji Euro. Portugalski napastnik zszedł z lewej strony boiska do środka i pięknym strzałem spoza pola karnego podwyższył prowadzenie swojego zespołu.

Cztery minuty przed końcem pierwszej części gry Macedończycy dosyć nieoczekiwanie złapali kontakt, po tym, jak świetnym strzałem z dystansu, w kierunku lewego słupka bramki Bruno Vareli popisał się bohater spotkania z Serbami Enis Bardhi.

Trzeba przyznać, że Macedończycy grali fair, ponieważ heroicznie walczyli z Portugalczykami o jak najlepszy wynik, jednak nie grali na czas, czym odebraliby przeciwnikom szansę na sportową rywalizację w walce o awans do 1/2 finałów.

W 57. minucie konsekwencja Portugalczyków została nagrodzona, kiedy za sprawą dwójkowej akcji wychowanków Sportingu Lizbona wynik zmienił się na 1:3. Iuri Medeiros zagrał do niepilnowanego w polu karnym Daniela Podence, a ten strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Damjana Siskovskiego.

W 80. minucie rozpoczął się dramat Portugalczyków. Podczas gdy kolejna bramka ekipy z Półwyspu Iberyjskiego wisiała w powietrzu, drugiego gola dla podopiecznych Blagoi Milevskiego strzelił Kire Markoski. Faworyci byli świadomi, że zostało im mało czasu na zdobycie dwóch kolejnych trafień potrzebnych do marzeń o awansie.

Doliczony czas gry był chyba wskazany tylko dla widzów o mocnych nerwach! Najpierw w jego pierwszej minucie na 4:2 trafił niezawodny Bruma, a minutę później sędziujący zawody słowacki arbiter Ivan Kruzliak pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę Diego Jotcie. Powtórki wykazały jednak, że decyzja ta nie była w żadnym stopniu uzasadniona, wobec czego z pewnością mieliśmy do czynienia z niemałą kontrowersją.

Ostatecznie Portugalczykom nie udało się zdobyć ostatniego gola potrzebnego do awansu i swój udział w tegorocznej imprezie skończyli na fazie grupowej. Imponująca była postawa Macedończyków, którzy do ostatniej minuty walczyli o jak najbardziej korzystny rezultat.

Macedonia - Portugalia 2:4 (1:2)

Bramki: Bardhi 41', Markoski 80' - Ie 2', Bruma 22', 90+1', Podence 57'.

 

 

Żeby wziąć udział w Wygraj Euro wystarczy zarejestrować się TUTAJ.

Więcej szczegółów na temat gry przeczytasz TUTAJ.

 

Mistrzostwa Europy U-21 będą transmitowane na sportowych antenach Polsatu w dniach 16–30 czerwca.

Macedonia
Portugalia
2:4
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z meczu Macedonia - Portugalia! Czy Portugalczycy dadzą radę strzelić ekipie z Bałkanów co najmniej cztery gole i wrócić do walki o półfinały?

Jedenastki obu drużyn wyszły już na murawę!

Dzisiejsze zawody poprowadzi sędzia Ivan Kruzliak ze Słowacji. Co ciekawe jednym z przeciwników Portugalii w kontekście awansu do półfinałów są właśnie... Słowacy. Ciężko posądzać jednak arbitra o jakąkolwiek stronniczość.

Kruzliak zagwizdał po raz pierwszy i rozpoczął mecz!

Jeszcze dobrze nie rozsiedliśmy się w fotelach, a Edgar Ie już zdążył wpisać się na listę strzelców! Po dośrodkowaniu z rzutu rożego obrońca Portugalii wyskoczył najwyżej w polu karnym Macedonii i napoczął rywali! Macedonia - Portugalia 0:1!!!

Przed meczem wszyscy zastanawiali się czy Macedończycy dadzą radę powtórzyć wyczyn z pojedynku z Serbami i zaprezentować dobry futbol. Portugalczycy bardzo szybko wyprowadzili jednak pierwszy cios.

Dwie dobre akcje wyprowadzili teraz podopieczni Blagoi Milevskiego. Najpierw obrońcy Portugalii sparowali strzał napastnika na rzut rożny, a następnie po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry do piłki najwyżej wyskoczył jeden z Macedończyków. Bez konsekwencji jednak dla faworytów.

Atak pozycyjny próbują wyprowadzić teraz gospodarze dzisiejszego meczu w Gdyni.

Na bramkę Bruno Vareli strzelił Boban Nikolov. Grę wznowi jednak bramkarz Portugalii.

Po początkowym zamroczeniu kilka ciekawych akcji wyprowadzili Macedończycy, jednak nie udało im się jak dotąd wypracować żadnej stuprocentowej okazji.

Z dobrą kontrą wychodzili przed chwilą gospodarze, jednak ich skrzydłowy w łatwy sposób stracił piłkę w kulminacyjnym momencie akcji...

Dość szybko mamy do czynienia z pierwszą zmianą w dzisiejszym spotkaniu. Kontuzjowanego Pedro Rebocho zastąpił na placu gry Kevin Rodrigues.

Ogromne zamieszanie w polu karnym ekipy z Bałkanów! Na bramkę Damjana Siskovskiego uderzył Daniel Podence, golkiper wypuścił piłkę z rąk, ta odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i wróciła do bramkarza.

Co się odwlecze, to nie uciecze!!! Kolejna KAPITALNA bramka na mistrzostwach Europy U-21 autorstwa Brumy! Napastnik zszedł z lewej strony do środka i pięknym strzałem spoza pola karnego pokonał Siskovskiego! Jeszcze tylko dwie bramki, by liczyć się w rywalizacji o półfinał!

Powinno być 3:0! Mało zabrakło, a Bruma na swoje konto dopisałby asystę. Na posterunku był jednak tym razem golkiper gospodarzy!

Wydaje się, że w tej sytuacji Goncalo Paciencia mógł zachować się lepiej...

Druga przedwczesna zmiana w tym spotkaniu. Na boisku zameldował się Visar Musliu zmieniając Marjana Radeskiego.

 

Zagotowało się teraz w okolicach środka boiska. Macedończycy rzucili się w kierunku Brumy i Tobiasa Figueiredo, jednak sędzia w porę rozdzielił zwaśnione strony.

Ładnie operują teraz piłką Portugalczycy.

W niesamowitej formie jest Bruma, który wyrasta na jedną z gwiazd turnieju! Przed chwilą grający na co dzień w Galatasaray zawodnik zaprezentował swoją firmową akcję i mało brakowało, by podwyższył prowadzenie swojego zespołu.

DOŚĆ NIEOCZEKIWANIE MACEDONIA ŁAPIE KONTAKT! Przed polem karnym Portugalczyków piłkę ładnie przyjął Enis Bardhi i uderzył w kierunku lewego słupka, nie dając szans Vareli!

Warto przypomnieć, że Bardhi był najlepszym zawodnikiem Macedonii w meczu przeciwko Serbii. Wówczas strzelił dla swojego zespołu pierwszego gola.

Pierwsza część spotkania zostanie przedłużona o 2 minuty.

Ładną akcję wyprowadzili podopiecznie Jorge'a, jednak wywalczyli tylko rzut rożny. Dośrodkowanie było jednak za krótkie i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:2.

Żeby myśleć o awansie do półfinałów Portugalczycy potrzebują jeszcze dwóch goli. Czy ta sztuka im się uda? Przekonamy się po przerwie!

Do Gdyni wrócimy za około 10 minut! Zostańcie z nami!

Z powrotem meldujemy się na Stadionie Miejskim w Gdyni, gdzie rozpoczęła się właśnie druga połowa.

Praktycznie w pierwszej akcji po przerwie Portugalczycy mogli podwyższyć prowadzenie! Bliski szczęścia był Iuri Medeiros, jednak uderzył obok bramki.

Przed chwilą byliśmy świadkami bodaj pierwszego rajdu w wykonaniu Renato Sanchesa na tych mistrzostwach.

W pierwszych minutach drugiej połowy to Portugalczycy są bardziej zdecydowani.

Kolejny strzał Medeirosa, tym razem z dystansu. Czujny jednak Siskovski.

W drużynie Portugalii nie ma "świętych krów". Trener Jorge ściągnął z boiska Sanchesa, którego miejsce zajął Ricardo Horta.

Portugalia konsekwentna w swoich poczynaniach! Po akcji dwóch wychowanków Sportingu Lizbona zespół z Półwyspu Iberyjskiego prowadzi już 3:1! Strzelcem gola Podence, do którego podawał Medeiros. Jeszcze tylko jedna bramka dzieli ich od szans na awans do fazy pucharowej!

Pachnie czwartą bramką dla Portugalii...

Tymczasem dobrą okazję będą mieli Macedończycy. Do rzutu wolnego w odległości 18 metrów od bramki Vareli podejdzie Bardhi.

Zawodnik Ujpestu Budapeszt uderzył mocno i celnie, ale dobrze ustawiony był golkiper przeciwników.

Za zbyt ostre wejście "nakładką" żółtą kartką ukarany Musliu.

ALEŻ FANTASTYCZNĄ OKAZJĘ MIELI PORTUGALCZYCY. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i przedłużeniu piłkę "szczupakiem" chciał wbić do bramki Ruben Neves, jednak z odległości pięciu metrów fatalnie przestrzelił.

Kolejna świetna okazja Portugalczyków! Chyba niepotrzebnie szukał podania w polu karnym Macedończyków Medeiros... Wynik nadal taki sam.

Rzut wolny z lewej strony pola karnego dla gości z Półwyspu Iberyjskiego. Po mocnym dośrodkowaniu bliski szczęścia był Ie, jednak nie udało mu się po raz drugi wpisać na listę strzelców.

Rzutu karnego dopominali się przed chwilą Portugalczycy, jednak na powtórkach było widać, że gdyby sędzia podyktował "jedenastkę", to skrzywdziłby heroicznie broniących się Macedończyków.

Trzeba pochwalić ambicję ekipy z Bałkanów, której piłkarze starają się jak mogą, jednak nie grają na czas.

DRAMAT PORTUGALCZYKÓW W GDYNI! MACEDOŃCZYCY STRZELILI NA 2:3 I PRAKTYCZNIE PRZEKREŚLILI SZANSE PODOPIECZNYCH JORGE NA AWANS!

Świetną szansę na podtrzymanie nadziei miał Bruma, jednak uderzył minimalnie obok prawego słupka bramki Siskovskiego.

 

Fair zachowują się Macedończycy. Są zdeterminowani, aby pokazać się jak najlepiej, a przy tym nie grają na czas.

Zrozpaczony jest trener Jorge... Jego zespół, oprócz porażki z Hiszpanią, nie przegrał spotkania od trzech lat, a mimo to nie zagra w półfinale Euro 2017.

Cztery minuty doliczył sędzia do regulaminowego czasu gry.

BĘDZIEMY MIELI EMOCJE DO KOŃCOWEGO GWIZDKA! W PIERWSZEJ MINUCIE DOLICZONEGO CZASU GRY BRUMA STRZELIŁ NA 4:2!!! JESZCZE JEDNEJ BRAMKI POTRZEBUJĄ PORTUGALCZYCY!!!

Bez komentarza można pozostawić chyba to, co zrobił w tym momencie słowacki sędzia. Nie wiadomo do końca z jakiego powodu pokazał on bezpośrednią czerwoną kartkę jednemu z Portugalczyków...

Ostatnia szansa Portugalczyków! Rzut wolny sprzed pola karnego, jednak Paciencia uderzył nad bramką Macedonii. W polu karnym zespołu z Bałkanów znalazł się nawet bramkarz Varela!

Koniec meczu! Portugalia wygrywa z Macedonią 4:2 i jej piłkarze są... zrozpaczeni! Są bowiem świadomi, że do prześcignięcia Słowaków zabrakło im jednej bramki.

W pomeczowych analizach dużo będzie się mówiło o decyzji sędziego z końcówki, gdy z sobie tylko znanych przyczyn pokazał kuriozalną czerwoną kartkę Diogo Jotcie...

To już wszystko na dziś! Dziękujemy za śledzenie z nami tego trzymającego w napięciu spotkania i zapraszamy na kolejne relacje! Dobrej nocy życzy redakcja Polsatsport.pl!