Boisko powstało w miejscu, w którym urodzony w Jastrzębiu-Zdroju aktualny mistrz Francji zaczynał przygodę z piłką.

- Cieszę się, że udało się coś fajnego stworzyć. To osiedle zasługuje na normalne boisko. My zaczynaliśmy grać na troszkę innym boisku. Warunki zmieniły się nieporównywalnie. Mam nadzieję, że dzieciom pomoże to w rozwoju i spełnieniu marzeń – zauważył reprezentant Polski.

Podkreślił, że zawsze marzył, by zostać piłkarzem.

- Chciałem grać na jak najwyższym szczeblu. Stawiałem sobie kolejne cele. Mam szczęście występować w reprezentacji Polski, w zagranicznych klubach. To pewnie marzenia tych dzieciaków, które tu będą kopały piłkę. Myślę, że będzie im łatwiej – powiedział Glik.

Pytany, czy zakończy karierę w miejscowym klubie odpowiedział, że stara się nie wybiegać za daleko w przyszłość.

- Pięć-dziesięć lat to bardzo długo w życiu sportowca. Jeśli po zakończeniu kariery będę miał jakąś propozycję z Jastrzębia, rozważę ją. Na razie mam przed sobą kilka ładnych lat grania. Ale nie planuję mieszkać w innym miejscu niż Jastrzębie po zakończeniu kariery. Fajnie byłoby mieć coś wspólnego z jastrzębską piłką - zakończył.

Prezydent miast Anna Hetman wyjaśniła, że w ciągu minionych 18 miesięcy samorząd wybudował 16 boisk.

- Wydaliśmy na to 4,5 mln. To jedno jest wyjątkowe. Kamil wyszedł z inicjatywą jego budowy. Duży jest też jego udział finansowy – 150 tys. złotych. 155 tys. dostaliśmy z ministerstwa sportu, a miasto dołożyło 361 tys. – powiedziała Hetman.