Wyniki gali Polsat Boxing Night:

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (99:91, 99:91, 100:90) Solomona Haumono (24-4-2, 21 KO)
Krzysztof Głowacki (27-1, 16 KO) pokonał przez techniczny nokaut po piątej rundzie Hizni Altunkayę (29-1, 17 KO)
Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (95:93, 96:92, 95:93) Ismaiła Siłłacha (25-4, 19 KO)
Maciej Sulęcki (25-0, 10 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Damiana Ezequiela Bonellego (24-2, 21 KO)
Adam Balski (10-0, 8 KO) pokonał przez nokaut w czwartej rundzie Łukasza Janika (28-4, 15 KO)
Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) pokonała niejednogłośnie na punkty (95:94, 96:93, 94:95) Viviane Obenauf (10-3, 5 KO)
Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:74, 78:74, 80:72) Roberta Tlatlika (20-1, 14 KO)
Robert Talarek (18-12-2, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:72, 77:74, 79:73) Norberta Dąbrowskiego (20-7-1, 8 KO)

:
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z gali Polsat Boxing Night!

Gościem Jerzego Mielewskiego jest m.in. Maciej Miszkiń.

Tak prezentuje się karta walk:


Walka wieczoru
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO); waga junior ciężka, 10 rund
Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO); waga junior ciężka, 10 rund
Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO); limit umowny: 71 kg, 10 rund
Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO); waga junior ciężka, 8 rund
Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO); waga lekka, 10 rund
Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund
Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2, 11 KO); waga super średnia, 8 rund

Tak wszystko się zaczęło Pamiętacie? :)

Polsat Boxing Night: Jak wszystko się zaczęło?

 

 

- Każda z tych walk mogłaby być walką wieczoru na lokalnych galach - ocenił Miszkiń.

No to zaczynamy!

Czas na pierwszą walkę dzisiejszej gali!

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO); waga super średnia, 8 rund
Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO); waga super średnia, 8 rund
 
Mocna gala musi rozpocząć się od mocnego uderzenia, a tych dwóch zawodników zdecydowanie jest w stanie to zagwarantować. Będzie to rewanż za starcie z 2015 roku, kiedy to Dąbrowski wygrał większościową decyzją sędziów. Od tego czasu obaj zdecydowanie się rozwinęli, walczyli regularnie: bardzo często poza granicami Polski w celu dostarczenia kolejnego zwycięstwa lokalnym prospektom, jednak nie do końca zagraniczni promotorzy potrafili ocenić umiejętności Polaków, którzy zawsze boksowali całym sercem i potrafili sprawiać wielkie niespodzianki.
Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO); waga super średnia, 8 rund

Choć rekord Talarka nie zachwyca, to właśnie należy pamiętać, że często miał być dostarczany jako mięso armatnie do pompowania sztucznego rekordu innym zawodnikom. Wielokrotnie jednak psuł plan promotom, pokonując m.in. Kinga Davidsona (18-3, 12 KO), Goekalpa Oezeklera (21-2-1, 12 KO), dając trudne walki Balazsowi Kelemenowi (24-2, 13 KO) czy utalentowanemu Johnowi Ryderowi (24-4, 12 KO). To właśnie po walce z Węgrem Talarek uwierzył w swoje możliwości i postanowił bardziej w siebie zainwestować. Pracę boksera dzieli z pracą w Kopalni Węgla Kamiennego Bielszowice w Rudzie Śląskiej - pracuje tam jako elektromonter. Do tego studiuje, ma rodzinę... Film o takim człowieku to zdecydowanie za mało. Do walki z Dąbrowskim przystąpi po czterech wygranych z rzędu.
Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO); waga super średnia, 8 rund

Z kolei Dąbrowski znajduje się być może w najlepszym momencie kariery. Jeszcze w 2015 przegrywał decyzją sędziów z Ivanem Murashkinem na dystansie czterech rund, remisował z Jordanem Kulińskim... Aż nagle świetnie przygotował się do rewanżowej walki z Markiem Matyją, którą wygrał, by niecałe dwa miesiące później poleciał do Kanady, by służyć Eleiderowi Alvarezowi - kreowanemu na mistrza świata - jako przetarcie przed poważnymi walkami. "Noras" miał jednak inny pomysł na taką rywalizację i postawił poprzeczkę numerowi "jeden" w rankingach WBC bardzo, bardzo wysoko. Obecny na gali były czempion Lucien Bute stwierdził, że jednogłośna decyzja sędziów na korzyść Alvareza to zdecydowana przesada, bo Dąbrowski wcale nie był gorszy i gdyby walka nie odbywała się w Kanadzie, to Polak mógłby wypaść jeszcze lepiej. Dąbrowski zyskał jednak wielką pewność siebie, w marcu pewnie znokautował Michała Graszka i za chwile spróbuje odnieść bardzo ważne zwycięstwo.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek

Dąbrowski lepiej zaczął, ale szybko dał się spychać Talarkowi pod liny, który dążył do takiego scenariusza. Prawdopodobnie najmocniejszy cios w tej rundzie wyprowadził "Noras", który trafił dwa razy lewymi sierpowymi, lecz to Talarek trafiał częściej. Dobrze pracował ciosami prostymi i mógł dzięki temu przekonać sędziów.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Dąbrowski

Co za runda! Losy zmieniały się jak w kalejdoskopie - zaczęło się od mocnego ciosu na wątrobę w wykonaniu Dąbrowskiego, który mocno odczuł Talarek. Przez ponad 45 sekund punktował głównie "Noras", lecz później Talarek trafił kontrą i od tego momentu to on rozdawał karty. Po raz kolejny spychał rywala na liny, trafiając kolejnymi uderzeniami. Lepsza runda Dąbrowskiego, ale czy sędziowie stwierdzą, że zasłużył na wygraną?

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek

Dąbrowski skupił się na ciosach na wątrobę, a trzeba przyznać, że te ciosy regularnie dochodziły do celu. Talarek nie boksował już na takiej intensywności jak w poprzednich rundach, ale i tak często stosował pressing, spychał "Norasa" na liny... Przede wszystkim wkładał mnóstwo siły w swoje uderzenia i Dąbrowski na pewno poczuł jeden z lewych sierpowych. Talarek przeważa, ale powoli słabnie.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek


Początek dla Dąbrowskiego, końcówka dla Talarka. Ten drugi oddycha coraz ciężej...

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek

Pierwsza minuta była bardzo spokojna, obaj zawodnicy raczej odpoczywali. Później poszli na wymianę, Dąbrowski nieco się otworzył, ale szybko został naruszony przez Talarka. Widać było, że "Noras" odczuł ten cios i nogi trochę się pod nim ugięły... Do końca rundy wytrwał, ale ciężko schodził do swojego narożnika.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 6 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek


Pojawiło się rozcięcie koło lewego oka Talarka, lecz to nie powstrzymało pięściarza przed wyjściem między liny. Talarek znowu walczył w swoim stylu, wywierając presję i choć wydawało się, że od trzeciej rundy oddycha coraz ciężej, to ciągle ma siły, by przełamywać pasywnego Dąbrowskiego.

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 7 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Talarek

Pierwszy nokdaun dzisiejszej gali! Talarek trafił prawym prostym idealnie w szczękę i Dąbrowski nie wytrzymał, padając na deski! Sędzia Gortat wyliczył go bardzo szybko, a Talarek ruszył do wykończenia rywala. Do końca rundy było kilka sekund i to mu się nie udało, choć po raz kolejny udało mu się "podłączyć go do prądu".

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) 8 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Talarek

Narożnik Dąbrowskiego bardzo energicznie mobilizował go do walki - na tyle, że "Noras" wstał i był gotowy do wymieniania ciosów o kilka sekund przed rywalem. To jednak nie zmieniło scenariusza, bo Talarek znowu był agresywniejszy i trafiał celniej, a pod koniec rundy znowu wstrząsnął rywalem dwoma prawymi. Czekamy na werdykt!

Norbert Dąbrowski (20-6-1, 8 KO) - Robert Talarek (17-12-2 11 KO) KONIEC

Typ Grzegorza Proksy - 80:71 Talarek
Typ Polsatsport.pl - 79:72 Talarek

Robert Talarek (18-12-2, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:72, 77:74, 79:73) Norberta Dąbrowskiego (20-7-1, 8 KO)

- Warto się poświęcić, by odnosić sukcesy - powiedział zwycięzca pierwszej walki Polsat Boxing Night Robert Talarek.

Szybko przechodzimy do kolejnego starcia!

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund
 
Obaj pięściarze mają polskie korzenie, ale obaj swoje sportowe kariery rozwijali poza granicami naszego kraju. Robert Tlatlik tuż po urodzeniu przeniósł się do niemieckiego Essen i właśnie w Niemczech stoczył swoje wszystkie zawodowe pojedynki. Łukasz Wierzbicki natomiast po dwóch latach studiowania we Wrocławiu postanowił przeprowadzić się do kanadyjskiego Calgary. Obaj są jak na razie niepokonani w zawodowych karierach, lecz dzisiejszego wieczora powinno to się zmienić (oczywiście remis też jest możliwy). 
Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund

Wierzbicki w tym roku stoczył pierwszą walkę w Polsce, ogrywając na punkty Innocenta Anyanwu. Nie zaprezentował wtedy efektownego boksu, ale triumfował bardzo pewnie. Na Tlatlika to może jednak nie wystarczyć, lecz jego dużym atutem na pewno będzie Andrzej Gmitruk w narożniku, który na pewno dobrze wiedział, jak skutecznie poprowadzić Wierzbickiego, by ten jak najlepiej korzystał z prawej ręki, z czym miał do tej pory problemy. Wiemy też, że świetnie czuje się w kontrataku, ma znakomity refleks. Będzie ciekawie!

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO); waga superlekka, 8 rund

O Tlatliku kibice boksu na pewno wiedzą mniej, mimo że ten urodził się w Chorzowie. Rodzice jednak krótko po jego narodzinach przenieśli się do Niemiec i to właśnie tam pięściarz stoczył swoje wszystkie walki. Teraz czas na debiutanckie starcie w Polsce. Jego styl jest zupełnie inny niż Wierzbickiego - on zdecydowanie bardziej woli atakować, niż czekać na ruch przeciwnika. Styl robi walkę, więc możemy być pewni, że emocji tutaj nie zabraknie. Stara niemiecka szkoła z podwójną gardą i ciągłym napieraniem kontra wyrachowanie, świetne poruszanie się i kontrowanie - czekamy na grzmoty!
Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki

Początek był bardzo spokojny, obaj raczej skupili się na wzajemnym badaniu. Tlatlik nieco przyspieszył pod koniec rundy, lecz do tego momentu to raczej Wierzbicki trafiał częściej i wyprzedzał przeciwnika. Dobrze pracował lewą ręką i jak na razie raczej prowadzi.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki


Bardzo dobrze wygląda na razie Wierzbicki! Nie daje rozwinąć skrzydeł Tlatlikowi, który jednak nie traci głowy i boksuje bardzo spokojnie. Wierzbicki dobrze pracuje lewym prostym, świetnie schodzi z linii uderzenia i widać, że nie czuje żadnej tremy. Jest bardzo wyluzowany, więc czekamy na dalszy rozwój wypadków!

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki

Największym mankamentem Wierzbickiego była jego prawa ręka i to nad nią chciał pracować Andrzej Gmitruk. Trzeba przyznać, że dzisiaj przyjemnie ogląda się Wierzbickiego tak dobrze uderzającego prawym prostym czy też sierpowym. Na razie walka przebiega według planu faworyta.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki


Tlatlik w końcu zdecydował się na ciosy na wątrobę, ale to i tak niewiele, porównując do Wierzbickiego, który unika poważniejszych ciosów i spokojnie boksuje na odchyleniu. Czasami jednak jego nogi zostają w miejscu, co na pewno daje szansę Tlatlikowi na ulokowanie mocnego ciosu.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki


Andrzej Gmitruk zwrócił uwagę swojemu podopiecznemu, by ten cały czas był w ruchu. Wierzbicki pokazał w tej rundzie różnorodność swoich ataków, skupiając się na obijaniu korpusu. Nie zapominał jednak o ciosach na góre, czym konsekwentnie wybijał kolejne pomysły Tlatlikowi. Ten na razie nie potrafi złamać Wierzbickiego.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 6 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki

Tlatlik chciał zaryzykować i w odpowiedzi nadział się na mocny lewy sierpowy Wierzbickiego. Nieco lepiej wygląda pięściarz boksujący do tej pory w Niemczech, ale to i tak za mało na tego rywala w takiej dyspozycji, choć ten traci trochę sił.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 7 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki


- Po prawym sierpowym ma iść lewy - powiedział Wierzbickiemu trener Gmitruk. I jego podopieczny od razu się go posłuchał. Tlatlik zanim zepchnął rywala pod liny, inkasował kolejne ciosy. Dużo spadło na gardę, ale i tak był on aktywniejszy. Wierzbicki ma coraz mniej sił i nie wykorzystuje niektórych szans, które daje mu Tlatlik. Gmitruk wiele razy je zauważał.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) 8 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Tlatlik
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Wierzbicki

Kolejne ciosy zainkasował napierający Tlatlik. Nogi zostawały już Wierzbickiemu, ale nie dał się mocno trafić i za chwilę dopisze trzynaste zwycięstwo w karierze!

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) - Robert Tlatlik (20-0, 14 KO) KONIEC

Typ Grzegorza Proksy - 79:73 Wierzbicki
Typ Polsatsport.pl - 80:72 Wierzbicki

Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:74, 78:74, 80:72) Roberta Tlatlika (20-1, 14 KO)

- Chciałem zejść do szatni, wiedząc, że dałem z siebie wszystko. Wydaje mi się, że muszę zmienić kategorię wagową. Dobrze, że była winda w hotelu, bo nie wiem, czy bym doszedł na wagę! Od czwartej, piątej rundy walczył mój charakter, a nie moje umiejętności - powiedział zwycięzca drugiej walki Polsat Boxing Night Wierzbicki.

A teraz pora na panie!

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO); waga lekka, 10 rund
Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO); waga lekka, 10 rund
 
Po dwóch polskich starciach, czas na pierwsze międzynarodowe! Będzie to też jedyna konfrontacja kobiet. Do ringu wejdzie tymczasowa mistrzyni świata WBO wagi superpiórkowej Ewa Brodnicka, która pierwotnie miała zmierzyć się Marisol Reyes. Dominikanka nie otrzymała jednak wizy i w Polsce jej nie zobaczymy. MB Promotions stanęło na wysokości zadania i bardzo szybko znalazło inną rywalkę, trzeba przyznać, że być może nawet lepszą niż Reyes. Chodzi o Viviane Obenauf, która nie tak dawno dała trudną walkę niesamowitej Katie Taylor, wytrzymując z nią do końcowego gongu.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO); waga lekka, 10 rund

Brodnicka ma tak samo wielu zwolenników, co ludzi, którzy niezbyt przepadają za jej stylem. Jednak w ringu chodzi tylko o sport, a tutaj popularna "Kleo" do tej pory była bezbłędna. Zarzucano jej, m.in. w walce z Ewą Piątkowską, dość nudny i asekuracyjny styl, ale w ostatnim występie z Irmą Adler pokazała, że może walczyć zupełnie inaczej – biła częściej lewym prostym i nie klinczowała. Marzy jej się walka unifikacyjna z Ramoną Kühne, ale dzisiaj musi sprostać Obenauf, która będzie trochę inną rywalkę niż Reyes, do której przygotowywała się "Kleo". No to oglądamy!

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka


Dużo było klinczu w pierwszym starciu, trudna runda do punktowania. Minimalną przewagę miała chyba Brodnicka.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Obenauf


Ciekawa runda, więcej było... prowokacji niż ciosów. Najpierw Brodnicka miała sproe pretensje prawdopodobnie o to, że Obenauf wydłuża klincz, by później starać się zachęcić ją do śmielszego ataku zachowaniem rodem z corridy! Rywalka tylko się uśmiechnęła.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka

Dobra runda Brodnickiej, która kilka razy skracała dystans i atakowała prawym sierpowym. Do tego dochodzi kontrola dystansu lewym prostym.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka

Obenauf próbuje skracać dystans, a gdy tylko przyjmie cios, to dąży do klinczu. Brodnicka nie chce jednak pozostawać w tej płaszczyźnie, szuka kombinacji lewy-prawy i jak na razie radzi soebie nieźle.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Obenauf
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Obenauf


Obenauf wpadła w jeden swoich szaleńczych ataków i przez kilkanaście sekund dosłownie ganiała Brodnicką po całym ringu! Nieźle wyglądała w tej rundzie Brazylijka ze szwajcarskim paszportem, trafiła pod koniec rundy mocnym podbródkowym.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 6 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Obenauf
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka

Tym razem Brodnicka miała nieco więcej czasu na przemyślenie ataku i to zaprocentowało. Biła ładniej i nie dała się zranić rywalce praktycznie do ostatniej sekundy, kiedy przyjęła mocny cios na korpus.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 7 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Obenauf
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Obenauf

Mało ciosów, sporo klinczu w tej rundzie. Aktywniejsza była chyba Obenauf, która najpierw zerwała się i zadała kilka uderzeń, by pod koniec rundy trafić z kontry.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 8 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka


W końcu lepsza postawa Brodnickiej, która tym razem wyprzedzała Obenauf. Nawet kiedy obie na chwilę traciły głowy i poszły na wymianę, to właśnie Polka była celniejsza.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 9 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Brodnicka

Jeden, dwa ciosy i klincz - tak w skrócie wyglądała ta runda. Lepiej walczyła jednak Brodnicka, która kilka razy przepuściła atak Obenauf i skutecznie skontrowała.

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) 10 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Obenauf
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Obenauf

Obenauf zaczęła od mocnego prawego sierpowego, ale Brodnicka przyjęła ten cios całkiem dobrze. Później jednak nie była tak kolorowo, bo Obenauf serią poważnie naruszyła Polkę! Brodnicka padła na deski i nie mogła pogodzić się z tym, że sędzia rozpoczął liczenie. Fakt jest jednak taki, że od tego momentu Brodnicka dążyła tylko do klinczu. Ostatecznie przetrwała. Czy to da zwycięstwo Obenauf? Walka była bardzo równa!

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) - Viviane Obenauf (10-2, 5 KO) KONIEC

Typ Grzegorza Proksy - 95:94 Brodnicka
Typ Polsatsport.pl - 95:94 Brodnicka

Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) pokonała niejednogłośnie na punkty (95:94, 96:93, 94:95) Viviane Obenauf (10-3, 5 KO)

Spodziewałam się, że to będzie ciężka walka. Ona się strasznie na mnie pchała - oceniła na gorąco Brodnicka.

Wędrujemy kilkanaście kilogramów w górę. Czas na wagę junior ciężką i starcie...

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO); waga junior ciężka, 8 rund
Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO); waga junior ciężka, 8 rund

Adam Balski miał zmierzyć się z Vikapitą Meroro w najważniejszym starciu swojej krótkiej jeszcze kariery, lecz na skutek problemów rodzinnych Namibijczyka, zmienił mu się rywal. Kto by pomyślał, że zastępstwo wywoła aż takie zainteresowanie? W buty Meroro wskoczył bowiem... Łukasz Janik - dawno niewidziany na ringach (po raz ostatni bił się w maju 2015 roku o mistrzostwo świata z Grigorijem Drozdem, kiedy to pojechał na walkę praktycznie z marszu, stawiając czoła Rosjaninowi aż do dziewiątej rundy).
Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO); waga junior ciężka, 8 rund

Janik w swojej karierze toczył wielkie boje i wielokrotnie udowadniał, że w ringu potrafi zostawić sporo zdrowia. Tak było m.in. z Olą Afolabim w Moskwie, kiedy do walki wyszedł po zaledwie tygodniowych przygotowaniach. Doświadczenie będzie jego największym atutem w starciu z Balskim, a dodatkowo ma coś do udowodnienia wszystkim obserwatorom Polsat Boxing Night. Na PBN 1 w Łodzi przegrał przecież z Mateuszem Masternakiem przed czasem. Teraz otrzymał doskonałą szansę, aby udowodnić wszystkim kibicom, że w boksie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W jego narożniku stanie Maciej Zegan, co jeszcze dodaje smaczku tej ciekawej walce.

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO); waga junior ciężka, 8 rund

Balski z kolei rozwija się z walki na walkę i niewykluczone, że w przyszłości zobaczymy go bijącego się o najwyższe cele. Najpierw jednak musi przeskoczyć poprzeczkę w osobie Janika. My, podobnie jak on sam, nie wiemy, w jakiej dyspozycji zobaczymy "Lucky Looka". Grzmotów na pewno możemy się spodziewać!

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Balski
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Balski

Balski jest faworytem i wydawało się, że będzie chciał szybko załatwić robotę. Już na początku trafił potężnie na korpus, lecz Janik przetrwał i później zyskał na czasie, gdyż jego rywal uderzył go poniżej pasa. Później Balski walczył nieco zachowawczo, ale i tak potrafił podłączyć Janika swoimi uderzeniami.

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Balski
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Balski


Ciekawe, jak będzie z przytogowaniem kondycyjnym Janika, gdyż Balski od początku pojedynku różnicuje ciosy i do mocnych ciosów na górę, dokłada kilka na tułów. Widać jak na dłoni, że te jego uderzenia robią spore wrażenie na byłym pretendencie do tytułu mistrza świata.

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Balski
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Balski


Janik na deskach! Balski zaczął od bicia na dół, by w trzeciej minucie rundy idealnie trafić lewym sierpowym na brodę! Wydawało się, że Janik nie będzie w stanie wstać, ale pokazał gigantyczne serce do walki. Wstał i przetrwał ostatnie 40 sekund. Niesamowite!

Adam Balski (9-0, 7 KO) - Łukasz Janik (28-3, 15 KO) 4 RUNDA, Balski przez KO

Adam Balski (10-0, 8 KO) - Łukasz Janik (28-4, 15 KO) 4 RUNDA

Balski nie poszedł na całość po bardzo udanej trzeciej rundzie. Czekał, czekał i się w końcu doczekał. Trafił potężnym ciosem w pas Janika, który od razu zgiął się w pół, padają na deski. Sędzia ringowy popatrzył i zaczął liczenie, choć "Lucky Look" był przekonany, że cios został ulokowany poniżej pasa! To jednak nie mogło zmienić losów tego pojedynku - Balski wygrał przed czasem.

- Nie po to trenowałem osiem tygodni, by bić poniżej pasa. Jeśli jest to możliwe, to zakładam rękawice i mogę powtórzyć tę rundę. Nie ma problemu - powiedział Balski. Oczywiście takiej możliwości nie ma, ale trzeba przyznać, że taka postawa może się spodobać!

Wściekły był po walce Janik! W ringu było naprawdę gorąco! - Patrzcie, gdzie dostałem. Chcę rewanżu, wtedy ty dostaniesz poniżej pasa, ale w pierwszej rundzie. Zobaczymy! - krzyczał.

Balski jest chętny na rewanż - twierdzi, że jego zwycięstwo to tylko formalność.

A my ruszamy z kolejną walką!

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO); waga superpółśrednia, 10 rund
Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO)

Początkowo rywalem Sulęckiego na PBN 7 miał być Rocky Jerkić, ale z powodu kontuzji jego miejsce w karcie walk zajął Damian Ezequiel Bonelli. Przez wielu ekspertów dyskredytowany i niedoceniany może okazać się jedną z największych niespodzianek czerwcowego wydarzenia. Argentyńczyk na amatorstwie stoczył ponad 100 pojedynków, a na zawodowym ringu debiutował dopiero w wieku 34 lat.

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO)

Bonelli przyleciał do Polski z wielkimi nadziejami na sprawienie sensacji, bo tak trzeba nazwać jego ewentualne zwycięstwo. „El Pollero” lubi się bić, a dodatkowo potrafi mocno uderzyć z obu rąk. O jego potężnej sile rażenia świadczy dobitnie współczynnik walk zakończonych przed czasem – na 24 pojedynki zanotował aż 21 nokautów. W ringu Bonelli na pewno nie będzie unikał wymiany ciosów. W zeszłorocznym, jedynym przegranym pojedynku z Rohanem Murdockiem pokazał, że cały dystans nie jest dla niego kłopotem, a i potrafi zostawić sporo zdrowia w ringu.

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO)

Faworytem, i to zdecydowanym, będzie jednak Sulęcki, dla którego kwestią czasu powinna być walka mistrzowska. Z pewnością już dawno otrzymałby taką propozycję, gdyby tacy zawodnicy jak Billy Joe Saunders - mistrz świata WBO wagi średniej - nie bali się ewentualnej porażki. "Striczu" wygląda rewelacyjnie, jest głodny walki i przyznaje, że chciałby mocno oberwać, by jeszcze mocniej oddać. Walka z Bonellim ma być przepustką do jeszcze większych wyzwań. Czekamy na spektakularny występ, coś w stylu nokautów na Grzegorzu Proksie oraz Hugo Centeno Jr!

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Sulęcki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Sulęcki

Bonelli od początku pokazał, że ma sporo luk w swojej obronie. Sulęcki już praktycznie w pierwszej akcji kapitalnie skontrował Argentyńczyka. Później walczył bardzo spokojnie, punktował i nie pozwalał rywalowi na wiele.

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Sulęcki
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Sulęcki

Bonelli na deskach, ależ to była akcja Sulęckiego! To był kapitalny timing naszego zawodnika, który na odchyleniu uniknął ciosu rywala i wykorzystał opuszczoną rękę, lokując mocny lewy. Bonelli się odsłania i natychmiast jest karcony!

Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-1, 21 KO) 3 RUNDA, Sulęcki przez TKO

Maciej Sulęcki (25-0, 10 KO) - Damian Ezequiel Bonelli (24-2, 21 KO) 3 RUNDA, Sulęcki przez TKO

Bonelli kompletnie bez pomysłu, atakuje bardzo obszernie, odsłaniając się. To od razu wykorzystał Sulęcki po raz kolejny posyłając rywala na deski. Bonelli miał problemy, ale "Striczu" spokojnie czekał i się doczekał. Trafił mocnym lewym sierpowym, po którym Argentyńczyk jakimś cudem wstał. Po chwili jednak jego narożnik uratował mu nieco zdrowia, rzucając ręcznik. Tak miało być, pewna wygrana Sulęckiego.

Występ na tak dużej gali to dla mnie coś wielkiego. Boksowanie dla polskiej publiczności to piękna rzecz. Chcę jeszcze boksować w Polsce na dużej gali, jak już będę mistrzem świata - powiedział Sulęcki.

- Przewidywałem, że Sulęcki wygra to po ciosie krótkim lewym sierpowym. Jeśli oglądało się walki Bonellego, to było to widoczne - powiedział Miszkiń.

Przed nami bardzo ciekawe starcie w wadze cruiser: Mateusz Masternak vs Ismaił Siłłach.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO); waga junior ciężka, 10 rund
 
Choć bukmacherzy mają swojego wielkiego faworyta, to jednak eksperci nie są przekonani, że Masternak tak łatwo poradzi sobie z Siłłachem. Więcej walk na zawodowstwie stoczył Polak, lecz Ukrainiec ma aż 370 pojedynków na amatorstwie, a tam wygrywał z takimi tuzami jak Yunier Dorticos, Artur Beterbijew, Igor Czudinow, Thabiso Mchunu czy Badou Jack. Robi wrażenie, prawda?
Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO); waga junior ciężka, 10 rund
 
Masternak wie, że czas powoli mu ucieka. Od porażki w wyrównanej walce z Tonnym Bellew w grudniu 2015 roku stoczył tylko dwa pojedynki (oba wygrał). Teraz musi jednak wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, gdyż Siłłach to nie jest Eric Fields czy Alexander Kubich. Polak sprawia wrażenie bardzo pewnego siebie - wie, jak ma boksować, by zneutralizować wszystkie atuty przeciwnika. - Masternak musi go stłamsić pressingiem, inaczej będzie miał sporo kłopotów. Polak będzie silniejszy i odporniejszy na ciosy, ale zobaczymy czy to wystarczy - ocenił Janusz Pindera.
Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO); waga junior ciężka, 10 rund

Siłłach jest bardzo lotny na nogach, świetnie się porusza i ma czym uderzyć. No i nie walczy z... Rosjaninem! Co to ma do rzeczy? Wszystkie trzy porażki w zawodowej karierze zadali mu właśnie Rosjanie - w 2012 roku Denis Graczew, w 2013 roku Siergiej Kowaliow (po tym starciu zmienił kategorię z półciężkiej na junior ciężką), w 2016 roku Maksim Własow. Jeśli od pierwszego gongu poczuje się pewnie w ringu, to może sprawić Masternakowi wiele problemów - nie mówiąc już o zwycięstwie. I wcale nie byłaby to jakaś gigantyczna niespodzianka. Jesteśmy bardzo ciekawi. No to oglądamy!

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 1 RUNDA

Sędzią tego starcia będzie dobrze znany David Fields.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:10
Typ Polsatsport.pl - 10:10

Badawcza runda. Większość ciosów była posyłana na korpus, ale trudno wskazać, kto był tutaj aktywniejszy. Remis jest jak najbardziej możliwy.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Siłłach
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Siłłach

Świetnie na nogach porusza się Siłłach, warto zwrócić uwagę na jego odchylenie. Jak na razie żaden nie chce pójść na wojnę, raczej skupiają się obijaniu dołów. W tym lepszy jest na razie Siłłach, który na koniec rozbił jeszcze lewy łuk brwiowy Masternaka.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Siłłach
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Siłłach

Masternak nie ma na razie pomysłu na świetnego Ukraińca, który celowo opuszcza ręce, często zmienia pozycję i bije bardzo mocno. Po jednym z ciosów nogi ugięły się pod Polakiem, lecz chyba na skutek złego ustawienia nóg. Siłłach sporo ryzykuje, bo w końcówce rundy przyjął dwa mocne uderzenia.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Masternak


Kto po takich rundach spodziewał się tego, że Siłłach wyląduje na deskach?! Masternak w idealnym momencie przełamał rywala, trafiając go prawym prostym. Siłłach już tak odważnie nie opuszczał rąk, bił na biegu wstecznym, miał wyraźny szacunek do siły ciosu. Szkoda, że Polak nie poszedł odważniej za ciosem, bo mógł nieco bardziej naruszyć Ukraińca.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Masternak

Łuk brwiowy Siłłacha także nie wytrzymał. Masternak posłuchał się trenera Gmitruka w narożniku i bardzo często operował lewym prosty, a Ukrainiec nie potrafił sobie z tym poradzić. Siłłach kilka razy odpowiadał, ale to było nic w porównaniu z Polakiem, który czuł się coraz pewniej.  Masternak to jednak nie tylko lewe proste, ale także mocne ciosy prawą ręką.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 6 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Siłłach
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Siłłach

Masternak poczuł się bardzo pewnie, bo kilka razy opuszczał ręce, lecz to chyba nie jest dobry pomysł, bo Siłłach kilka razy go za to skarcił. Masternak wywierał presję, ale to Ukrainiec trafiał jabami i prawdopodobnie wygrał to starcie.

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 7 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Masternak

Świetna runda Masternaka. Szkoda tylko, że nie wykorzystał momentów, kiedy rywal ewidentnie odczuł jego ciosy. Wielkie brawa za dobre lewe proste i natychmiastowe ponowienie prawą ręką.


Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 8 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Siłłach
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Siłłach

Ależ dramatyczna runda! Po prawym sierpowym Masternak przyklęknął i musiał być liczony. Trochę otworzył się Masternak, co wykorzystał Siłłach. Przed nami już tylko dwie rundy!

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 9 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Masternak


Otrząsnął się Masternak i kilka razy trafił Siłłacha, który nie chciał za wszelką cenę dążyć do nokautu. Końcówka rundy była wyrównana, ale raczej powinna powędrować na konto Polaka. Przed nami ostatnie starcie!

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) 10 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Masternak

Obaj wiedzieli, że od tej rundy może zależeć końcowe zwycięstwo. Zgodnie z planem ostatnie starcie było bardzo wyrównane, Masternak dobrze wyprzedzał ciosami na górę próby Siłłacha na dół. Pod koniec to właśnie Polak ruszył do śmielszego ataku i być może dzięki temu okaże się lepszy. Czekamy!

Mateusz Masternak (38-4, 26 KO) - Ismaił Siłłach (25-3, 19 KO) KONIEC

Typ Grzegorza Proksy - 95:94 Masternak
Typ Polsatsport.pl - 95:94 Masternak

Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (95:93, 96:92, 95:93) Ismaiła Siłłacha (25-4, 19 KO)

- Mam nadzieję, że pojedynek się podobał. Dziękuje rywalowi, świetnie poruszał się na nogach i widział moje ciosy. Cieszę się, że zwyciężyłem. Poczułem, że mnie trafił, ale nie byłem zamroczony - powiedział zwycięski Masternak.

W ringu także Daria Masternak - żona pięściarza. Jak wam podobał się jej okrzyk? :)

A teraz powrót Głowackiego! Będzie się działo!

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO); waga junior ciężka, 10 rund
Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO); waga junior ciężka, 10 rund

Przed nami co-main event dzisiejszej gali, a w nim były mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki! Na jego walkach po prostu nie da się nudzić, bo zawsze walczy, wkładając do ringu całe serce. "Główka" wraca do Ergo Areny po porażce z rąk Oleksandra Usyka i zapewnia, że to tylko go zmotywowało. On ciągle mierzy w odzyskanie mistrzowskiego pasa, a droga do tego prowadzi przez starcie z niepokonanym na zawodowych ringach Hiznim Altunkayą. Rekord znakomity, procent nokautów również, lecz faworytem pozostaje nasz zawodnik.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO); waga junior ciężka, 10 rund

Na zlekceważenie rywala nie może sobie jednak pozwolić. Altunkaya lubi napierać, nagle doskakiwać, zadawać ciosy. A uderzyć potrafi, co tylko dodaje smaczku tej walce. Głowacki czuje jednak gigantyczny głód boksu, a efektowny nokaut jeszcze mocniej wzmocniłby jego przekonanie o swoich wysokich umiejętnościach. Czy zakończy pojedynek ciosem podbródkowym ze względu na nagłe zejścia po kilku uderzeniach z doskoku? Wariantów na pewno w głowie ma wiele. No to patrzymy, "Główka" wraca!

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Głowacki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Głowacki

W oczy rzuca się przewaga fizyczna Głowackiego. Nasz zawodnik od począku miał sporą przewagę, wstrząsnął Altunkayą, no i chyba czekamy na jeszcze więcej.Na razie wszystko pod kontrolą.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:8 Głowacki
Typ Polsatsport.pl - 10:8 Głowacki

No i pierwsze deski Altunkai po mocnym lewym sierpowym. Głowacki poczuł się na tyle pewnie, że dał się nawet trafić całkiem mocnym prawym sierpowym. To jednak bez znaczenia, bo w tej walce dominuje tylko jeden zawodnik.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Głowacki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Głowacki

Altunkaya praktycznie nie zadaje ciosów, jest schowany za podwójną gardą i tylko inkasuje ciosy Głowackiego, który często prowokuje go do ataku, opuszczając ręce. Trudno sobie wyobrazić porażkę Polaka.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Głowacki
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Głowacki

Scenariusz tej walki będzie powtarzał się w każdej rundzie. Głowacki napiera, Altunkaya czai się za podwójną gardą na linach. Polakowi może być trudno o nokaut, bo Turek nie chce się otworzyć - widać, że liczy tylko na przetrwanie.

Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) - Hizni Altunkaya (29-0, 17 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:7 Głowacki
Typ Polsatsport.pl - 10:7 Głowacki


Świetna runda Głowackiego, który po raz drugi i trzeci położył Altunkayę na deski. Turek jest kontuzjowany, ale narożnik chyba go nie podda.

Krzysztof Głowacki (27-1, 17 KO) - Hizni Altunkaya (29-1, 17 KO) Głowacki przez TKO

A jednak nie. Altunkaya nie wychodzi do szóstej rundy. Głowacki wygrywa przez TKO!

Krzysztof Głowacki (27-1, 16 KO) pokonał przez techniczny nokaut po piątej rundzie Hizni Altunkayę (29-1, 17 KO)

- Przeciwnik nie chciał się bić, więc trudno było go ustrzelić. Ja, jako były mistrz świata, powinienem lepiej boksować. Powinienem być bardziej wyluzowany, teraz będzie tylko lepiej - powiedział Głowacki.

Miałem w głowie, że może coś mi nie wyjść. Mam nadzieję, że będę boksował teraz z lepszymi przeciwnikami i łatwiej będzie ich trafić - dodał.

Mam nadzieję, że to realna sprawa. Teraz mogę porozmawiać o tym z promotorem, bo wcześniej koncentrowałem się tylko na dzisiejszej walce - ocenił swoje szanse na udział w turnieju Super Series Głowacki.

PRZED NAMI WALKA WIECZORU!

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

 

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund
 
Przed nami główne danie wieczoru! Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) zmierzy się z australijskim królem nokautu Solomonem Haumono (24-3-2, 21 KO). Obaj są po świetnych przygotowaniach i obaj mają wielki apetyt na zwycięstwo. Tomasz Adamek do ringu powraca po kontrowersyjnej porażce z Erikiem Moliną. W kwietniu ubiegłego roku "Góralowi" do zwycięstwa brakowało tylko kilka minut, bo przecież do dziesiątej rundy i feralnego ciosu prowadził na kartach punktowych. Dla 40-letniego pięściarza będzie to już piąty występ na galach Polsat Boxing Night, ale tym razem zobaczymy Adamka w zupełnie nowej odsłonie.
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych do swojej walki pierwszy raz przygotowywał się pod skrzydłami nowego szkoleniowca Gusa Currena. Amerykanin, wspólnie z trenerem od przygotowania fizycznego Jakubem Chyckim, odświeżyli Adamka i zmusili do wysiłku, którego jeszcze nie doświadczył w swojej kilkunastoletniej karierze. Efekt jest piorunujący. "Góral" wygląda rewelacyjnie i nie może doczekać się walki. Tak przygotowany nie był w ostatnich kilku latach, więc wszyscy jesteśmy ciekawie, jak to wszystko będzie wyglądało w ringu. Bo skoro Adamek jest szybki, to mało kto jest w stanie mu zagrozić. Na wadze osiągnął poniżej 100 kilogramów, co tylko może utwierdzać nas w przekonaniu, że będzie poruszał się z prędkością światła.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

To się dzieje, ON WRACA!
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

Australijczyk z kolei ma na swoim koncie 24 zwycięskie pojedynki i aż 21 razy kończył walki przed czasem. Dysponuje potężnym ciosem z prawej ręki, a o jej sile przekonał się także aktualny mistrz świata Joseph Parker. I choć Haumono przegrał ten pojedynek to kilkukrotnie zagroził Nowozelandczykowi i pozostawił po sobie naprawdę dobre wrażenie.
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

Życie Haumono to scenariusz na przerażający film z happy endem. Od lat młodzieńczych zmagał się z depresją i kilkukrotnie próbował popełnić samobójstwo. Później pojawiły się poważne problemy z narkotykami. Przeszedł prawdziwą drogę z piekła do nieba. Uratował go sport. Najpierw rugby, ale to właśnie boks przeprowadził go na jasną stronę mocy i tej dyscyplinie zawdzięcza swoje "drugie życie".
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

My jesteśmy gotowi, a wy?
Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO); waga ciężka, 10 rund

Najpierw jednak minuta ciszy.

Zmarł mistrz olimpijski Józef Grudzień

 

 

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO)

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 1 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Adamek i jego nowy trener Gus Curren zapowiadali wielką szybkość "Górala". Ten od początku był bardzo skoncentrowany, wiedząc, że na początku Haumono jest najgroźniejszy. Adamek zaczął bardzo mądrze, zadawał sporo ciosów - raz na górę, raz na dół. Ciosy na tułów na pewno zrobią wrażenie na Australijczyku nieco później.


Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 2 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Szybki jest Adamek, naprawdę świetnie składa swoje kombinacje! Haumono nie potrafi poradzić sobie z tą dynamiką, ale jeśli trafi, to może być niebezpiecznie. Kilka razy mu się udało, ale na razie nie bił z pełną mocą.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 3 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Raz nie udało się Adamkowi w pełni zablokować ciosu Haumono, ale to nic w porównaniu z dynamiką Polaka. Nasz zawodnik świetnie składa kombinacje, ale tym razem nie bije już tylko ciosów prostych. Widzimy, że coraz bardziej się otwiera, jest pewny swojej siły. I bardzo dobrze!

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 4 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Adamek wydłuża swoje serie, ładnie markuje uderzenia, a Haumono łatwo się na to nabiera. Mnóstwo widzi, pięknie bije podwójnym lewym, a do tego różnicuje siłę i kierunek uderzeń. Na razie świetnie to wygląda i świetnie się ogląda tak dysponowanego Polaka.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 5 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Świetnie wygląda lewa ręka Adamka. Pojedynczy cios, podwójny, atak na tułów - to na razie za dużo dla Haumono. Australijczyk próbuje różnych rozwiązań, zmienia pozycję, ale to też na nic. Dochodzi też większe zmęczenie. Myślicie, że Polak ma szansę na wygraną przed czasem?

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 6 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Kapitalny jest ten Adamek! Lewy-prawy i Haumono nawet odczuł tę kombinację. Australijczyk gubi się, coś szepcze pod nosem, nie ma kompletnie pomysłu na TAK dysponowanego "Górala", który cały czas dodaje ciosy na tułów. Pięknie, pięknie, pięknie!

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 7 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Haumono wiele razy atakował, ale problem w tym, że jest zdecydowanie zbyt wolny na takiego zawodnika, który z łatwością schodzi z linii uderzenia. Do tego cały czas się rozkręca: wydłuża serie - potrójny lewy prosty mógł zrobić wrażenie - i dominuje.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 8 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Trzeba przyznać, że Haumono jest wytrzymały, bo przyjął naprawdę MNÓSTWO uderzeń Adamka. Nawet jeśli pojednczy cios nie robi na nim wrażenie, to skumulowane obrażenia powinny dać mu się we znaki. A jednak wytrzymuje i cały czas napiera. Adamek jednak też nic sobie z tego nie robi i wykonuje swoją robotę.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 9 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Znowu wielkie brawa dla Haumono za wytrzymałość i jeszcze większe brawa dla Adamka za konsekwencję, kapitalnie bite lewe proste oraz fantastyczne zejścia z linii ciosu. Brawo!

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) 10 RUNDA

Typ Grzegorza Proksy - 10:9 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 10:9 Adamek

Adamek nieco ostrożniej boksował w dziesiątej rundzie, częściej klinczował (choć oczywiście nie można powiedzieć, że robił to regularnie - raczej dwa czy trzy razy), ale i tak bił swoimi seriami. Haumono napierał, szukał okazji, ale od razu został skontrowany. Publiczność dopingiem też pomagała Polakowi, który pod koniec rundy trafił lewym sierpowym i prawym prostym.

Tomasz Adamek (50-5, 30 KO) - Solomon Haumono (24-3-2, 21 KO) KONIEC

Typ Grzegorza Proksy - 100:90 Adamek
Typ Polsatsport.pl - 100:90 Adamek

Werdykt nie może być inny :)

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (99:91, 99:91, 100:90) Solomona Haumono (24-4-2, 21 KO)

- Haumono był twardy. Jeśli żona nie pozwoli mi kontynuować, to będę musiał ją prosić! Do zobaczenia wkrótce - powiedział szczęśliwy Adamek.

Dziękujemy za udział w relacji na żywo! To była świetna gala, która zakończyła się w najlepszy możliwy sposób. Poniżej wyniki:

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (99:91, 99:91, 100:90) Solomona Haumono (24-4-2, 21 KO)
Krzysztof Głowacki (27-1, 16 KO) pokonał przez techniczny nokaut po piątej rundzie Hizni Altunkayę (29-1, 17 KO)
Mateusz Masternak (39-4, 26 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (95:93, 96:92, 95:93) Ismaiła Siłłacha (25-4, 19 KO)
Maciej Sulęcki (25-0, 10 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Damiana Ezequiela Bonellego (24-2, 21 KO)
Adam Balski (10-0, 8 KO) pokonał przez nokaut w czwartej rundzie Łukasza Janika (28-4, 15 KO)
Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) pokonała niejednogłośnie na punkty (95:94, 96:93, 94:95) Viviane Obenauf (10-3, 5 KO)
Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:74, 78:74, 80:72) Roberta Tlatlika (20-1, 14 KO)
Robert Talarek (18-12-2, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty (79:72, 77:74, 79:73) Norberta Dąbrowskiego (20-7-1, 8 KO)