Polacy rywalizację na rozgrywanych w Czechach mistrzostwach świata U–21 zaczęli od rozgromienia reprezentacji Maroka 3:0 (25:9, 25:15, 25:15). W drugim, już nieco bardziej zaciętym meczu pokonali ekipę Czech 3:0 (29:27, 25:23, 25:13). Kanadyjczycy w swym pierwszym spotkaniu uporali się z gospodarzami, wygrywając 3:2 (25:22, 13:25, 23:25, 25:18, 15:12), a w drugim gładko ograli Maroko 3:0 (25:23, 25:16, 25:23). W tej sytuacji, przed bezpośrednim starciem w ostatniej kolejce, Polska i Kanada miały zapewnione miejsce w czołowej ósemce.

Premierowa odsłona miała bardzo wyrównany przebieg. Polacy mieli dwa oczka zaliczki na drugiej przerwie (16:14), po niej powiększyli przewagę (18:15), ale później nastąpiła seria rywali, którzy po skutecznym ataku z prawego skrzydła wyszli na prowadzenie (18:19). Trener Pawlik poprosił o czas, opanował sytuację i tym razem to Polacy wygrali trzy piłki z rzędu (21:19). Po skutecznym ataku Bartosza Kwolka prowadzili już 22:20, ale siatkarze z Kraju Klonowego Liścia znów odrobili straty (23:23), a po chwili wywalczyli piłkę setową. Serwis w siatkę w kolejnej akcji rozpoczął zaciętą rywalizację na przewagi, w której obie ekipy miały w górze piłki na rozstrzygnięcie seta. Ostatecznie to Polacy wygrali tę wojnę nerwów. Wynik na 31:29 ustalił Damian Domagała.

W drugiej partii Kanadyjczycy uzyskali przewagę na pierwszej przerwie technicznej  (7:8) i powiększyli ją w środkowej części seta (11:14), ale Polacy zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie jeszcze przed drugą przerwą. W końcówce mieli wyraźną przewagę (22:18), jednak rywale zdołali złapać kontakt przy zagrywkach Deanana Gyimaha (22:21). Kluczowe akcje padły jednak łupem Polaków: Jakub Kochanowski skutecznym atakiem ze środka wywalczył piłkę setową (24:22), a wynik tej partii na 25:23 ustalił Bartosz Kwolek.

Trzeci set nie był już tak wyrównany, jak poprzednie. Polscy siatkarze uzyskali zaliczkę na pierwszej przerwie (8:6), a po niej kontynuowali serię wygranych piłek przy zagrywkach Łukasza Kozuba (13:6). Na drugiej przerwie technicznej przewaga podopiecznych trenera Pawlika była już wyraźna (16:8) i w tej sytuacji mogli spokojnie zmierzać do zwycięstwa. Mimo momentów dekoncentracji w końcowych fragmentach seta, pewnie wygrali 25:20 i cały mecz 3:0.

Podobnie jak w starciu z Czechami, Polacy mieli wyraźną przewagę w ataku, popełnili jednak więcej błędów własnych od rywali, zdobyli też mniej punktów blokiem (5–8). W polskiej ekipie najlepiej punktowali: Bartosz Kwolek (14), Tomasz Fornal (12) oraz Jakub Kochanowski (9); u pokonanych – Fynnian Lionel McCarthy (10).

Podopieczni trenera Pawlika – mistrzowie Europy i świata kadetów (2015) oraz mistrzowie Europy juniorów (2016) są uznawani za faworytów MŚ U–21. Przed nimi rywalizacja w kolejnej fazie turnieju. Czy powtórzą sukces złotych polskich drużyn z 1997 i 2003 roku? Finał imprezy zaplanowany został na niedzielę 2 lipca.

Polska – Kanada 3:0 (31:29, 25:23, 25:20)

Polska: Bartosz Kwolek, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Tomasz Fornal, Łukasz Kozub, Jakub Ziobrowski – Mateusz Masłowski (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Damian Domagała, Radoslaw Gil.
Kanada: Eric Loeppky, Jesse Elser, Matthew Passalent, Deanan Gyimah, Fynnian Lionel Mccarthy, Derek Epp – Jordan Pereira (libero) oraz Taryq Sani, Matthew Mawdsley, Joel Rudd.