Mimo bramki ze Słowacją, Lipski, podobnie jak cała nasza kadra, nie będzie miło wspominał Euro 2017. Polacy zaprezentowali się na turnieju po prostu słabo, a on sam - poza trafieniem - nie wskórał zupełnie nic. Jak się jednak okazuje, jego notowania znacząco nie spadły.

O Lipskiego pytało ostatnio sporo drużyn. Wśród nich FC Nantes Waldemara Kity, 1. FSV Mainz 05 oraz RSC Anderlecht. Jeżeli idzie o Ekstraklasę, mówiło się z kolei o Lechii Gdańsk i oczywiście o Legii Warszawa.

W niedzielę francuski dziennik "La Depeche" podał, że Polakiem znów mocno zainteresowana jest Toulouse FC. Dziennikarze podreślają, że 13. klub Ligue 1 docenia Lipskiego przede wszystkim za świetny strzał z daleka i przyzwoite warunki fizyczne. Właśnie takiego typu zawodnika Francuzi teraz szukują.

Lipski mógłby pójść więc śladem Dominika Furmana, którego kilka lat temu Toulouse pozyskała z Legii za 2,7 miliona euro. 23-latek nie powinienem się jednak wzorować na starszym koledze...

Patryk Lipski od 11 maja jest wolnym zawodnikiem. Jego konrakt z Ruchem Chorzów został rozwiązany z winy klubu. Przyczyna: niewywiązywanie się z zobowiązań wobec piłkarza.