Oczywiście ciężko mówić o fatum w futbolu, ale przypadek Anglików pokazuje pewną zależność pomiędzy występami ”Synów Albiony”, a dniem 27 czerwca. Zaczęło się w 2010 i pamiętnym meczu z Niemcami. Wyspiarze przegrali 1:4, ale nie wiadomo co by się stało, gdyby sędzia uznał, prawidłowo zdobytego gola Franka Lamparda.

 

Kolejny przypadek porażki Anglików 27 czerwca miał miejsce podczas francuskiego euro. Tym razem ”Synów Albionu” nie można rozgrzeszać, a porażka 1:2 z Islandią była jedną z największych sensacji tego turnieju. Odmłodzona reprezentacja z Wysp Brytyjskich stawiana była za jednego z faworytów turnieju, ale ostatecznie to małe liczące zaledwie nieco ponad 300 tysięcy osób państewko awansowało do ćwierćfinału.

 

Ostatnia data to oczywiście 27 czerwca 2017 roku. Anglicy po niesamowitym meczu przegrywają w Tychach w półfinale Euro U-21 z Niemcami. Tym razem dopiero karne wyłoniły zwycięzców, a wyspiarze znowu pożegnali się z turniejem.

 

Wiadomo, że najważniejsze piłkarskie turnieje odbywają się w okolicach czerwca-lipca, ale mimo wszystko Anglicy powinni unikać tej daty jak ognia. Jeżeli ”Synowie Albionu” awansują do mistrzostw świata 2018 to mają szansę zagrać tego dnia, jeśli trafią do grupy E lub F. Będzie to ostatnia kolejka fazy grupowej.