Paul do NBA trafił w 2005 roku, wybrany z czwartym numerem w drafcie przez New Orleans Hornets. Rok później otrzymał nagrodę dla najbardziej wartościowego pierwszoroczniaka. W 2011 przeniósł się do Clippers, gdzie wraz m.in. z Blake'em Griffinem miał walczyć o mistrzostwo, jednak w każdym sezonie zespół z "Miasta Aniołów" zawodził w fazie play off.

W 834 meczach Paul uzyskiwał średnio 18,7 pkt, 9,9 asyst, 4,4 zbiórek oraz 2,29 przechwytów.

Teksańczycy musieli za niego oddać Sama Dekkera, Patricka Beverleya, Lou Williamsa, DeAndre Ligginsa, Darruna Hilliarda, Montrezla Harrella, Kyle'a Wiltjer'a, wybór w pierwszej rundzie przyszłorocznego draftu oraz 661 tys. dolarów.

- Czujemy, że mając dwóch wybitnych graczy w osobach Chrisa Paula i Jamesa Hardena oraz trenera Mike'a D'Antoniego, jesteśmy w stanie walczyć o najwyższe cele w nadchodzących latach - powiedział właściciel Rockets Leslie Alexander.

W minionym sezonie D'Antoni został uznany za najlepszego trenera. Zorganizowanie wspólnej gry Paula i Hardena może być sporym wyzwaniem, bo obaj są zawodnikami, którzy lubią prowadzić piłkę.

Według doniesień mediów mający mistrzowskie aspiracje Rockets nie zakończyli jeszcze "polowania" na gwiazdy, a ich kolejnym celem jest skrzydłowy Indiana Pacers Paul George.