Justyna Kostyra: Kto twoim zdaniem będzie faworytem turnieju u mężczyzn i faworytką u kobiet?

 

Filip Gawęcki: Tak jak w turnieju w Paryżu nie pokuszę się wskazać nikogo. Jest na pewno kilka faworytek, niektórzy mówią, że nawet kilkanaście albo kilkadziesiąt, że każda może zwyciężyć. Ja bym stawiał jednak na Czeszki – Pliskovą lub Kvitovą. U panów faworyt wydaje się być tylko jeden – jest to Roger Federer.

 

W rywalizacji singlowej zobaczymy troje Polaków. Agnieszka Radwańska, Magda Linette, Jerzy Janowicz. Kto z tej trójki zajdzie najdalej?

 

Ciężkie pytanie. Równie dobrze wszyscy mogą awansować do drugiej rundy, ale niestety żadnego z Polaków możemy też nie oglądać w kolejnym spotkaniu. To losowanie nie jest łatwe. Wydaje mi się, że mimo wszystko największe szanse ma Agnieszka Radwańska, mimo że zagra z bardzo groźną niegdyś Janković, ale też nie będącą teraz u szczytu swej formy, więc sądzę, że Radwańska na trawie powinna być najlepsza z reprezentantów Biało-Czerwonych.

 

Pierwszego dnia rywalizacji, czyli w poniedziałek zobaczymy tylko jednego Polaka, Jerzego Janowicza. Zmierzy się z utalentowanym Shapovalovem. To powinno być ciekawe spotkanie i chyba jednak Jerzy nie jest faworytem.

 

Nie jest faworytem, tym bardziej przecież, że młody Kanadyjczyk to zwycięzca juniorskiego Wimbledonu sprzed roku. Kontrowersyjny po tym jak trafił sędziego piłką, kiedy się lekko zdenerwował . Był za to zdyskwalifikowany. O nim pod tym względem usłyszeli najpierw kibice, ale jest to groźny zawodnik. Szkoda tylko dla nas, że nie zobaczymy tego, bo mecz odbędzie się na tym korcie bez kamer, więc jest to dla nas największa szkoda.

 

Cała rozmowa Justyny Kostyry z Filipem Gawęckim w załączonym materiale wideo.