Amerykanin padł jak rażony gromem po uderzeniu piłki w jego plecy. Trafiającą była Jelena Wiesnina, a Sock nie miał po prostu czasu, żeby zejść z trajektorii lecącej piłki i został trafiony przez okrągły przedmiot. Większość tenisistów w takiej sytuacji nie zrobiłaby nic, ale dowcipniś Sock błyskawicznie wykorzystał zajście, by rozbawić publiczność.

24-letni tenisista zrobił piruet na korcie i zwalił się jak długi na wimbledońską trawę, nie dając znaku życia. Błyskawicznie uzyskał jednak pomoc od występującej z nim w parze Madison Keys i... ożył. Uderzenie nie okazało się groźne i Sock z uśmiechem na ustach wstał, by kontynuować rywalizację w trzecim secie.

Niestety dla amerykańskiej pary, po meczu nie mogli być już tak radośni. Keys i Sock przegrali z mikstem Wiesnina - Soares 3:6, 6:3, 5:7.

 

W załączonym materiale wideo komediowa akcja Socka.