Debiut Gaethje w UFC był jednym z dłużej wyczekiwanych przez fanów MMA na świecie. Amerykanin wiele razy pokazywał się ze świetnej strony w organizacji World Series of Fighting, gdzie był mistrzem wagi lekkiej. W jego starciach zawsze było wiele agresji i to samo obiecywał na swój pierwszy występ dla światowego giganta. Jego rywalem był doświadczony Michael Johnson, który do tego plasował się na piątym miejscu w rankingu dywizji do 70 kilogramów. Między zawodnikami od początku nie było dobrej krwi, przepychanki słowne były obecne i na konferencjach, i za kulisami, co zwiastowało wielkie emocje.

Gaethje powtarzał, że dla niego każda walka to sprawa życia i śmierci, Johnson - że nie da się wciągnąć w wojnę w oktagonie. Życie brutalnie zweryfikowało plany tego drugiego, gdyż "The Menace" bardzo odważnie wchodził w wymiany już od samego początku i bardzo szybko naruszył rywala dwoma potężnymi lewymi, po których ten się zachwiał. To jednak nie złamało Gaethje, który cały czas wywierał presję i skutecznie atakował niskimi kopnięciami.

Z czasem przewagę osiągał Gaethje, który umiejętnie zamykał przeciwnika przy siatce. Dopiero na minutę przed końcem Johnson po otrzymaniu kolejnego niskiego kopnięcia odpowiedział mocnym prawym z dołu, który poważnie naruszył byłego mistrza WSOF. "The Menace" dążył do skończenia przed czasem, zadał mnóstw ciosów m.in. kolanem, ale gong uratował jego rywala. Po chwili odpoczynku Gaethje jak gdyby nigdy nic po raz kolejny zaczął agresywnie... Trafiał low kickami, aż w końcu znowu dał się trafić. Ponownie przetrzymał jednak kryzys...

Po kilku minutach drugiej rundy dały o sobie znać low kicki, których Gaethje wyprowadził mnóstwo. Johnson praktycznie nie dał rady stać, dwa razy rzucał się na matę, by odpocząć, lecz wiadome było, że ten pojedynek nie trafi do parteru" "The Highlight" wyczuł swój moment i zasypał rywala kolejnymi ciosami. Po kapitalnym kolanie sędzia musiał przerwać walkę!

Wyczerpany Gaethje nie krył radości. To się nazywa debiut!

Wcześniej finał 25-tej edycji The Ultimate Fighter, w której wzięli udział m.in. byli zawodnicy UFC, wygrał Jesse Taylor (31-15, 5 KO, 17 SUB), który w drugiej rundzie poddał Dhiego Limę (12-6, 3 KO, 4 SUB). Pierwszą porażkę poniósł również kreowany na wielką gwiazdę Marc Diakiese (12-1, 6 KO, 1 SUB), który uległ na punkty Drakkarowi Klose (8-0-1, 4 KO).

Wyniki TUF 25 Finale

Walka wieczoru

155 lbs: Justin Gaethje (18-0) pokonał Michaela Johnsona (17-12) przez techniczny nokaut w drugiej rundzie

 

170 lbs: Jesse Taylor (31-15) pokonał Dhiego Limę (12-6) przez poddanie w drugiej rundzie (duszenie zza pleców)
155 lbs: Drakkar Klose (8-0-1) pokonał Marka Diakiese (12-1) niejednogłośną decyzją (2x 29-28, 28-29)
205 lbs: Jared Cannonier (10-2) pokonał Nicka Roehricka (7-1) przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie
185 lbs: Brad Tavares (15-4) pokonał Eliasa Theodorou (13-2) jednogłośną decyzją (3x 29-28)
205 lbs: Jordan Johnson (8-0) pokonał Marcela Fortunę (9-2) jednogłośną decyzją (3x 29-28)

115 lbs: Angela Hill (7-3) pokonała Ashley Yoder (5-3) jednogłośną decyzją (3x 30-27)
170 lbs: James Krause (24-7) pokonał Toma Gallicchio (19-10) jednogłośną decyzją (3x 30-27)
185 lbs: CB Dollaway (16-8) pokonał. Eda Hermana (22-13) jednogłośną decyzją (2x 29-27, 29-28)
115 lbs: Tecia Torres (9-1) pokonała. Julianę Limę (9-4) przez poddanie w drugiej rundzie (duszenie zza pleców)

145 lbs: Gray Maynard (13-6-1) pokonał Teruto Ishiharę (9-4-2) jednogłośną decyzją (3x 30-26)