Polka jest najlepszą i najbardziej efektowną zawodniczką MMA i to bez podziału na wagi. Jej walki są spektakularne, za co kochają ją kibice. W połowie maja pochodząca z Olsztyna wojowniczka w kapitalnym stylu wygrała z Jessicą Andrade (16-6, 5 KO, 7 SUB) i po raz piąty obroniła mistrzowski pas. W USA ma rzeszę wiernych fanów, którzy chętnie wydają pieniądze na gale z jej udziałem. Dlatego Jędrzejczyk to prawdziwy diament z marketingowego punktu widzenia.

"JJ" w szybkim tempie zyskała status gwiazdy. Niedawno minęły 3 lata od kiedy zadebiutowała w UFC. Przeprowadzka na stałe do Stanów Zjednoczonych korzystnie wpłynęła na jej rozwój sportowy, zarobki, ale także obecność w mediach, zdobyła dużą rozpoznawalność, a nawet sławę. Jędrzejczyk na co dzień trenuje na Florydzie, w renomowanym klubie American Top Team. Kolejne zwycięstwa zbliżyły ją do świata gwiazd kina. Polkę przed galą w Dallas wspierał znany amerykański aktor i wrestler Dwayne Johnson. Oficjalne zaproszenie na wspólny trening wysłał jej także słynny z filmów akcji Jean-Claude Van Damme.

Sama zawodniczka przyznaje, że wie o możliwości zagrania w filmie i chętnie podejmie się tego wyzwania. W przeszłości mistrzyni zetknęła się już z polską telewizją, biorąc udział w takich produkcjach jak "Szpital" oraz "Agent gwiazdy". Występowanie w Hollywood to jednak zupełnie inna bajka.

Poprzednia wielka gwiazda kobiecego MMA - Ronda Rousey doskonale wykorzystała swoją szansę zostania gwiazdą kina. Amerykanka wystąpiła już w takich filmach jak: "Szybcy i wściekli 7", "Ekipa" oraz "Niezniszczalni 3". Być może, już niedługo Jędrzejczyk pójdzie jej śladem.