Brutalny nokaut na UFC w Glasgow. Rzut na deski odciął prąd koledze McGregora

Sporty walki
Brutalny nokaut na UFC w Glasgow. Rzut na deski odciął prąd koledze McGregora
fot. Facebook/UFC

Galore Bofando (5-2, 4 KO) udanie zadebiutował w największej organizacji MMA na świecie. Na gali UFC Fight Night 113 efektownie znokautował trenującego na co dzień z Conorem McGregorem Charlie'ego Warda (3-3, 1 KO).

Ward miał już na koncie jeden pojedynek w UFC, ale wtedy wypadł bardzo przeciętnie. Nie dość, że nie pokazał niczego ciekawego, to jeszcze przegrał w pierwszej rundzie z Abdulem Razakiem Alhassanem (7-1, 7 KO). Teraz miało być inaczej, choć jego przeciwnikiem po raz kolejny był bardzo mocno bijący stójkowicz, który często traci kontakt z bazą. Wystarczy powiedzieć, że dwie walki przegrał przez... dyskwalifikację.

Bofando rozpoczął bardzo wyluzowany, starając się kontrolować dystans kopnięciami. W oczy rzucał się przede wszystkim bardzo niekonwencjonalny styl Anglika, z którym Irlandczyk nie był w stanie sobie poradzić. Po niespełna dwóch minutach udało mu się jednak sklinczować. Ward na pewno miał w planach przeniesienie walki do parteru, lecz nie wszystko poszło po jego myśli.

Rywal był silniejszy, zdołał się odwrócić i brutalnie rzucić Wardem o ziemię. Irlandczyk nie był w stanie się bronić, a sędzia momentalnie przerwał walkę.

 

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze