Adam Kownacki przez wielu ekspertów skazywany był na porażkę z Arturem Szpilką, który do ringu powracał po półtorarocznej przerwie i porażce z Deontayem Wilderem. "Baby Face" sprawił jednak sporą niespodziankę i już w czwartej rundzie posłał na deski podopiecznego Ronniego Shieldsa.

 

Kownacki: Gruby chłopak z Greenpointu też może być mistrzem świata!

Postawą Kownackiego zaskoczony był z pewnością także sam Szpilka, który jednak szybko docenił umiejętności i postawę swojego rywala. "Szpila" jeszcze w ringu bił brawo Kownackiemu, a kilkadziesiąt minut później zamieścił wymowny wpis w swoich mediach społecznościowych.

- Gratulacje dla Adama! Był lepszy, taki jest sport! Idź dalej swoją drogą, a ja trzymam kciuki za rozwój kariery. Wygrał lepszy - napisał Szpilka.