Trener De Giorgi powołał 22. zawodników, z których osiemnastu pracuje na zgrupowaniu w Spale. Miejsc w drużynie na EuroVolley 2017 jest czternaście, z szerokiej kadry zostanie więc wykreślonych ośmiu siatkarzy. Kto na dzień dzisiejszy ma największe szanse na udział w turnieju finałowym? Jak wygląda rywalizacja na poszczególnych pozycjach? Można pokusić się o wytypowanie czternastki, która będzie reprezentowała Polskę na mistrzostwach Europy, zastrzegając jednak, że jest to wyłącznie zabawa. Do momentu ostatecznej decyzji zostało jeszcze trochę czasu, a włoski szkoleniowiec nie raz już zaskakiwał swymi wyborami.

 

Rozgrywający:

 

Fabian Drzyzga (27, Olympiakos Pireus – Grecja), Grzegorz Łomacz (29, PGE Skra Bełchatów), Michał Kędzierski (22, Asseco Resovia), Marcin Komenda (21, GKS Katowice).

 

O miano pierwszego rozgrywającego rywalizują Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz. Po zakończeniu kariery przez Pawła Zagumnego ten duet jest w kadrze praktycznie poza konkurencją. Stephane Antiga stawiał na nich od 2015 roku, nie inaczej było w obecnym sezonie pod wodzą nowego selekcjonera. We wszystkich meczach Ligi Światowej w wyjściowej szóstce pojawiał się Drzyzga, we wszystkich prezentował się również Łomacz, czasem zjawiał się na parkiecie epizodycznie, czasem – choćby w obu grach przeciwko Brazylii – na dłużej. Zagrozić tej dwójce może Michał Kędzierski, ale czy trener De Giorgi zdecyduje się na zmianę na tej newralgicznej pozycji tuż przed mistrzostwami Europy?

 

Przyjmujący:

 

Rafał Buszek (30, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Tomasz Fornal (19, Cerrad Czarni Radom), Michał Kubiak (29, Panasonic Panthers – Japonia), Bartosz Kurek (28, Ziraat Bankasi Ankara – Turcja), Bartosz Kwolek (20, Onico Warszawa), Artur Szalpuk (22, Lotos Trefl Gdańsk), Aleksander Śliwka (22, Asseco Resovia).

 

Pewniakami na tej pozycji wydają się Michał Kubiak, Rafał Buszek oraz Bartosz Kurek. Kapitana reprezentacji zmogła co prawda tajemnicza infekcja, ale po przejściu terapii antybiotykowej wrócił już do treningów i jego udział w finałach ME nie jest już podobno zagrożony.

 

Perypetie Kurka są dobrze znane: najpierw wysiadł z samolotu do Japonii, później przeszedł do PGE Skry, gdzie spędzał czas głównie w kwadracie, do momentu zmiany pozycji na przyjmującego. Po zakończeniu sezonu zmienił z kolei klub – podpisał kontrakt z tureckim Ziraat Bankasi Ankara. Po Lidze Światowej to na niego spadła największa fala krytyki za zupełnie bezbarwny występ. Czy przez to po raz drugi straci szansę na występ na mistrzowskiej imprezie w Polce? Wydaje się, że jednak nie. Wszyscy liczą, że ta strzelba w końcu wypali i to na EuroVolley w Polsce. Kurek w dobrej formie może być jedną z największych gwiazd imprezy. Poza tym, obecny trener ma jednak mniejsze pole manewru, niż Antiga w 2014 roku.

 

Największym dylematem selekcjonera może być wybór na tej pozycji pomiędzy Arturem Szalpukiem i Aleksandrem Śliwką. Szalpuk ostatniego okresu nie może zaliczyć do zbyt udanych. Rywalizację o wyjazd na igrzyska w Rio przegrał z Bartoszem Bednorzem. W PGE Skrze nie grał tyle ile by chciał, szczególnie po przejściu Kurka na przyjęcie, po zakończeniu sezonu zmienił więc klub na Lotos Trefl Gdańsk. Śliwka mocniej zaznaczył swą obecność na parkietach PlusLigi w minionym sezonie. Częściej grał też w Lidze Światowej: był obecny na wszystkich turniejach, pojawił się na parkiecie w siedmiu meczach (15 setów), w których wywalczył 27 punktów. Szalpuka w Pesaro w ogóle zabrakło, a w dwóch kolejnych turniejach wystąpił w trzech spotkaniach (10 setów), w których wywalczył 23 oczka. Dotychczasowe statystyki przemawiają więc na korzyść Śliwki, czy to jednak zapewni mu miejsce w drużynie na ME?

 

Dwaj mistrzowie świata juniorów Tomasz Fornal i Bartosz Kwolek znaleźli się w szerokiej kadrze, jednak nie trenują z pierwszą reprezentacją i mogą zostać wezwani jedynie w sytuacji awaryjnej. Obaj zostali powołani również (wraz z kilkoma innymi zawodnikami złotej drużyny U–21) do szerokiej kadry na mistrzostwa świata U–23, które zostaną rozegrane od 18 do 25 sierpnia w Kairze. Możliwe więc, że drugą połowę sierpnia spędzą w upalnym Egipcie, z dala od uroków kapryśnego polskiego lata.

 

Środkowi:

 

Mateusz Bieniek (23, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Jakub Kochanowski (20, Indykpol AZS Olsztyn), Bartłomiej Lemański (21, Asseco Resovia), Łukasz Wiśniewski (28, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Andrzej Wrona (28, Onico Warszawa).

 

Na środku siatki sytuacja wydaje się być bardzo przejrzysta. Z walki o miejsce w kadrze, oficjalnie z przyczyn osobistych, zrezygnował ostatnio Karol Kłos. Zawodnik, który w ekipie Stephane Antigi grał zwykle w podstawowym składzie, zmaganiom w tegorocznej edycji Ligi Światowej przyglądał się najczęściej z kwadratu dla rezerwowych. Jego sytuację skomplikowało jeszcze powołanie przez De Giorgiego Łukasza Wiśniewskiego, który w LŚ nie brał udziału. Wiadomo, że włoski trener nie ściągnął swego byłego podopiecznego z ZAKSY tylko po to, by wspólnie potrenować z nim w Spale. Możliwe, że w finałach ME w wyjściowym składzie zobaczymy środek z Kędzierzyna-Koźla, czyli Wiśniewskiego z Mateuszem Bieńkiem.

 

Tę dwójkę uzupełni Bartłomiej Lemański, często próbowany w meczach Ligi Światowej oraz Jakub Kochanowski. MVP mistrzostw świata U–21 będzie być może jedynym przedstawicielem złotej drużyny juniorów, którego zobaczymy na polskim turnieju. Andrzej Wrona został awaryjnie dowołany do kadry po rezygnacji Kłosa. Siatkarz, którego z udziału w tegorocznej edycji Ligi Światowej wykluczyła kontuzja, ma być kołem ratunkowym na wypadek urazu któregoś z czwórki pozostałych zawodników. Warto zaznaczyć, że wśród środkowych powołanych na ME 2017 najprawdopodobniej nie zobaczymy żadnego z mistrzów świata 2014.

 

Atakujący:

 

Łukasz Kaczmarek (23, Cuprum Lubin), Dawid Konarski (27, Ziraat Bankasi Ankara – Turcja), Maciej Muzaj (23, Jastrzębski Węgiel).

 

Dawid Konarski jest pewniakiem do kadry na EuroVolley. W Lidze Światowej miewał lepsze i słabsze momenty, jednak wśród Polaków najlepiej punktował (129 oczek) i – obok Kubiaka – był tym zawodnikiem, do którego było najmniej pretensji za nieudany występ w tej imprezie. O drugie wolne miejsce będą więc rywalizowali Maciej Muzaj i Łukasz Kaczmarek. Zdecydowanie wyżej w tym pojedynku stoją akcje Muzaja, który w ubiegłym sezonie, wraz z Salvadorem Hidalgo Olivą, stanowił o sile ofensywnej Jastrzębskiego Węgla – trzeciej drużyny PlusLigi.  Z tego zawodnika De Giorgi korzystał częściej podczas Ligi Światowej, Muzaj w roli zmiennika pojawił się na parkiecie we wszystkich meczach. Kaczmarek zagrał tylko na turnieju w Warnie, wchodząc zwykle na zagrywkę. Choć słynie z trudnych serwisów, w tych meczach nie zdołał jednak popisać się żadnym asem.

 

Libero:

 

Jakub Popiwczak (21, Jastrzębski Węgiel), Damian Wojtaszek (28, Onico Warszawa), Paweł Zatorski (27, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle).

 

W Lidze Światowej podział był prosty: uznawany za jednego z najlepszych graczy na świecie na tej pozycji Paweł Zatorski zwykle wychodził w wyjściowym składzie, a doświadczony Damian Wojtaszek pełnił rolę zmiennika. Wydaje się, że ten duet znajdzie się również w kadrze na mistrzostwa Europy, choć rywalem Wojtaszka jest młody Jakub Popiwczak z Jastrzębskiego Węgla. 

 

W tej sytuacji wydaje się, że największe szanse na grę w finałach mistrzostw Europy na tę chwilę mają:

 

rozgrywający: Drzyzga, Łomacz.
przyjmujący: Buszek, Kubiak, Kurek, Śliwka.
środkowi: Bieniek, Kochanowski, Lemański, Wiśniewski.
atakujący: Konarski, Muzaj.
libero: Wojtaszek, Zatorski.

 

Być może włoski trener postawi na tych mistrzostwach na program "ZAKSA plus", czyli czterech siatkarzy mistrzowskiej ZAKSY z poprzedniego sezonu w wyjściowym składzie (Bieniek, Wiśniewski, Konarski, Zatorski do których od biedy dołączyć może jeszcze Buszek) plus trzech graczy innych klubów (Drzyzga lub Łomacz, Kubiak, Kurek). 

 

To jednak tylko teoretyczne rozważania. Kto dostąpi zaszczytu reprezentowania Polski na EuroVolley 2017 przekonamy się w ciągu kilku najbliższych tygodni.

 

Osiemnastka wybrańców trenera De Giorgiego będzie trenowała w Spale. Biało-czerwoni mają tam rozegrać również mecze sparingowe, a rywalem będzie prawdopodobnie Słowenia – zwycięzca II Dywizji Ligi Światowej. Ostatnim sprawdzianem przed startem w finałach ME będzie Memoriał Wagnera (11-13 sierpnia, Kraków), w którym rywalami Polaków będą reprezentacje Francji, Kanady oraz Rosji. Mistrzostwa Europy zainauguruje 24 sierpnia mecz Polska – Serbia na Stadionie Narodowym w Warszawie.