Przygotowania włoskich siatkarzy do mistrzostw Europy, które odbędą się w dniach 24 sierpnia - 3 września w Polsce zostały zaburzone przez "awanturę o buty". Poszło o sprzęt Iwana Zajcewa, czyli wielką gwiazdę reprezentacji. Siatkarz Sir Safety Perugia stawił się na treningu w butach firmy Adidas, z którą łączy go kontrakt sponsorski. Problemem była marka Mizuno, która wedle umowy dostarcza sprzęt całemu zespołowi narodowemu.

Po specjalnych obradach, podczas których Zajcew spotkał się z przedstawicielami Włoskiego Komitetu Olimpijskiego doszło do złagodzenia konfliktu. Gwiazda Italii miała przystać na warunki Cattaneo i wyrazić skruchę wobec zaistniałej sytuacji, prosząc o spersonalizowanie obuwia marki Mizuno, wykorzystywanego przez resztę zespołu.

Japońska firma zgodziła się i wysłała dwie pary butów koszykarskich, które były bliższe wymaganiom Włocha. Ten miał testować je w dniach 15 i 16 lipca, jednak wciąż odczuwał dyskomfort związany z kiepskim dopasowaniem podeszwy i nie czuł się swobodnie na parkiecie. Sztab włoskiego związku zaproponował pomoc, odrzuconą jednak przez Zaytseva.

Po wielu problemach Włoch dostał ostatecznie zgodę od Mizuno na używanie własnego obuwia aż do momentu, gdy Japończycy znajdą rozwiązanie na dopasowanie swoich butów do wymagań zawodnika. Warunkiem było jednak... zakrycie logo. Ten pomysł został odrzucony przez Zaytseva zgodnie z ustaleniami kontraktowymi z Adidasem. FIPAV twierdzi, że zrobiła wszystko, aby dojść z Włochem do kompromisu, jednak ten nie zamierzał się ugiąć.

Włoska federacja zmuszona była więc wydać wniosek, w którym informuje o odrzuceniu Zaytseva w kwestii powołania na mistrzostwa Europy. Włoch opuścił już zgrupowanie w Cavalese.