Długo czekaliśmy na ten moment! To co u Brazylijczyków jest standardem i zwyczajową praktyką - u nas jest praktycznie precedensem. Dopiero po wielu latach mozolnego wspinania się polskiej siatkowki plażowej w światowej hierarchii możemy sobie pozwolić na taki zabieg: młody zawodnik tworzy duet ze starszym, dojrzałym i juz bardzo doświadczonym. Magiczne połączenie młodości i rutyny. I - z drugiej strony rzecz biorąc - pożegnanie z układem który juz sie wyczerpał. Po niemal dekadzie wspólnego grania Mariusz Prudel rozstał z Grzegorzem Fijałkiem (albo odwrotnie). Od tego sezonu "Prudi" tworzy duet z Kacprem Kujawiakiem a "Fifi" - z Michałem Brylem. Obaj 22-latkowie grali wcześniej ze sobą zdobywając m.in. złoto akademickich mistrzostw świata, mistrzostwo Europy U-22 i mistrzostw świata U-21.

Nie ma co ukrywać - kariera Fijałka i Prudla była bogata, trudna, ale i burzliwa. Niemal wszystko co robili było z dopiskiem "jako pierwsi". Najważniejsze debiuty - pierwsze podium w Pucharze Świata, w turnieju Grand Slam, mistrzostwach Europy, wreszcie debiutancki wyjazd na IO. Przecierając szlaki pojechali do Londynu ocierając się tam o półfinał. Od tego ocierania aż całe ciało bolało bo zabrakło dosłownie jednego punktu by wejść do strefy medalowej... Zapominalskim naprawdę polecam powtórkę ćwierćfinału z mistrzami olimpijskimi z Aten - legendarną parą Alison Cerutti/Emanuel Rego. Tie-break. 13:11 dla naszych. Za chwile meczowa przy 14:13. A jednak - porażka i powrót z pustymi rękami. Kto wie jakby potoczyła się ich kariera gdyby wtedy stanęli na podium.

 

Zmiany, zmiany

Ale nie stanęli a z kolejnych igrzysk odpadli w barażu. Przez ostatnie sezony byli w cieniu innej rosnącej nam siły na piasku - pary Kantor/Łosiak. Coś się wypaliło. Zużyło. I to jest normalne! Zwłaszcza przy dwóch rożnych charakterach jakie mają obaj panowie. Bo poza tym, ze było dobrze, było tez burzliwie. To z jednej strony konsekwencja przebywania ze sobą non stop, z drugiej - dopasowania temperamentów. A może i czegoś więcej.

Wielkim zwolennikiem zmiany był były juz trener naszej kadry Martin Olejnik. Tuż przed wygaśnięciem kontraktu mówił w rozmowie z PAP: - W Brazylii nie było między nimi chemii. Chcieli osiągnąć sukces, ale coś nie zadziałało. Nie stanowili monolitu. Uważam, że koniecznie powinni spróbować swoich sił w innych zestawieniach. W przypadku Grześka i Mariusza to nawet nie jest kwestia różnicy charakterów, ale tego, jak się widzi pewne sprawy, spojrzenia na sport.

No to mamy! No układ i nową energię! Jak mówią sami zawodnicy - nowe bodźce i motywacje. Nowe cele i nowe role. Kiedy przyjdą nowe sukcesy? Fijałek/Bryl juz mogą się pochwalić kilkoma dobrymi występami. Trzy razy awansowali do ćwierćfinału World Touru. Pokonali takie pary jak: Samoilovs/Smedins, Gibb/Crabb, Herrera/Gavira.

Z nowymi partnerami w tym sezonie grają też Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. W Olsztynie wystąpią z odpowiednio Michałem Makowskim i Maciejem Rudolem.

Panie - rozwód przymusowy

U naszej najlepszej żeńskiej pary - Kingi Kołosińskiej i Moniki Brzostek rozwód wymusiła... ciąża tej drugiej. W tym sezonie (i prawdopodobnie tylko w tym) Kinga gra z młodszą o 5 lat Jagodą Gruszczyńską.

O zmianach - nie tylko partnerów, wyzwaniach i nadziejach przed najważniejszymi turniejami sezonu Prudel, Fijałek, Kujawiak, Bryl, Kołosińska i Gruszczyńska mówią w załączonych materiałach wideo!