W letnim okienku transferowym do Bawarczyków dołączyło pięciu nowych kandydatów do gry w wyjściowym składzie, m.in. wypożyczony z Realu Madryt Kolumbijczyk James Rodriguez czy sprowadzony z Olympique Lyon za rekordową w historii Bundesligi kwotę 41,5 mln euro Francuz Corentin Tolisso. Wcześniej do klubu z Monachium dołączył także Serge Gnabry z Werderu Brema, a już zimą kontrakty obowiązujące od 1 lipca podpisali Niklas Suele i Sebastian Rudy z Hoffenheim.

 

Oprócz obrońcy Rudy'ego, wszyscy są zawodnikami występującymi w środku pola, gdzie o pozycję będą rywalizować z Francuzami Franckiem Riberym i Kingsleyem Comanem, Holendrem Arjenem Robbenem, Hiszpanem Thiago Alcantarą czy Chilijczykiem Arturo Vidalem.

 

Być może właśnie dlatego polski napastnik nie zastanawia się nad tym, jak będzie wyglądała walka o miejsce w pierwszym składzie na jego pozycji. Tym bardziej, że w mediach pojawiły się spekulacje, że do Anglii przeniesie się Thomas Mueller.

 

- Ja mam inną konkurencję. Wydaje mi się, że w moim wypadku liczy się to, co robię z piłką, czy dobrze gram, czy zdobywam bramki, a nie to, czy są inni piłkarze na moją pozycję. Ale to nie jest tak, że napastnik musi wystąpić w każdym spotkaniu. Wiadomo, że potrzebna jest rotacja. Mamy bardzo elastyczny skład i tak wielu dobrych zawodników, że zawsze możemy grać innym systemem - powiedział kapitan biało-czerwonych w materiale wideo opublikowanym w internetowym serwisie magazynu "Kicker".

 

Bayern przebywa obecnie na tournee w Azji. Ma tam zaplanowaną serię towarzyskich meczów. W pierwszym z nich, w środę, zremisował z Arsenalem Londyn 1:1, a jedynego gola dla mistrza Niemiec zdobył z rzutu karnego Lewandowski. Później lepsi w serii "jedenastek" byli już "Kanonierzy".

 

Kolejnymi rywalami Bawarczyków będą AC Milan, Chelsea Londyn i Inter Mediolan. Z kolei pierwszy mecz w nowym sezonie ekstraklasy Lewandowski i koledzy rozegrają 18 sierpnia, a przeciwnikiem w Monachium będzie Bayer Leverkusen.

 

- Jeśli chodzi o naszą konkurencję w Bundeslidze, nie powiem chyba nic nowego. Borussia Dortmund to wciąż nasz rywal numer jeden. W poprzednim sezonie okazało się jednak, że RB Lipsk też potrafi bardzo dobrze grać w piłkę, zajął drugie miejsce, choć nikt się tego po tej drużynie nie spodziewał - podkreślił dwukrotny król strzelców niemieckiej ekstraklasy.

 

Jak przyznał, nie jest w stanie długo wypoczywać bez ruchu, a jego wakacje są przez to bardzo krótkie.

 

- Podczas urlopu mogę nic nie robić przez najwyżej tydzień, później to już za długo. Gdy jestem w domu, wszyscy widzą, że mam za dużo energii i muszę coś z nią zrobić. Taki już jestem - wyjaśnił.

 

5 sierpnia Bayern zmierzy się z Borussią Dortmund w meczu o Superpuchar Niemiec, będącym wstępem do kolejnego sezonu. Tydzień później Bawarczyków czeka spotkanie wyjazdowe z Chemnitzer FC w Pucharze Niemiec.