W pierwszym spotkaniu Lechia pokonała w Płocku Wisłę 2:0. Pomimo zwycięstwa szkoleniowiec biało-zielonych miał do swoich zawodników trochę zastrzeżeń. Zwłaszcza za postawę po czerwonej kartce, którą w 56. minucie otrzymał pomocnik gospodarzy Dominik Furman.

- Rywale potrafili stworzyć sobie sytuacje dopiero wtedy, kiedy grali w osłabieniu, do czego my głównie się przyczyniliśmy. W tym fragmencie poczynaliśmy sobie zbyt beztrosko, bo wychodziliśmy do przodu siedmioma-ośmioma zawodnikami i zostawialiśmy z tyłu za dużo wolnego miejsca. I właśnie z tego wzięły kontry, których gospodarze nie zdołali jednak zamienić na bramkę. Ale i tak zagraliśmy w Płocku dobry mecz - stwierdził.

53-letni szkoleniowiec zadowolony był zwłaszcza z postawy Daniela Łukasika, który wrócił latem z wypożyczenie z niemieckiego zespołu SV Sandhausen. To właśnie ten 26-letni defensywny pomocnik razem z pozyskanym z Pogoni Szczecin Mateuszem Matrasem ma wypełnić lukę w środku pola po odejściu Bułgara Simeona Slawczewa i Ariela Borysiuka.

- W meczu z Wisłą Daniel spisał się bardzo dobrze. Widać, że jest innym zawodnikiem od tego, który od nas odchodził, co trzeba mu zapisać na plus. W okresie przygotowawczym zwracaliśmy szczególną uwagę na jego postawę w ofensywie i w tym elemencie zrobił wyraźny postęp. Gra prosto, ale nie tylko do tyłu i na boki, ale stara się także posyłać piłki do przodu - zauważył.

W sobotnim meczu z „Pasami”, który rozpocznie się o godzinie 18, lechiści zamierzają kontynuować udaną passę. Gdańszczanie nie ponieśli bowiem porażki i nie stracili gola w ośmiu kolejnych ligowych spotkaniach – zanotowali w nich pięć zwycięstw i trzy remisy.

Po raz ostatni do bramki biało-zielonych trafił w 69. minucie wygranego 3:1 przez Pogoń w Szczecinie meczu 30. kolejki poprzedniego sezonu Dawid Kort. Było to 22 kwietnia, a golkiperzy Lechii (poza Dusanem Kuciakiem pod koniec jednego spotkania na boisko wszedł także Mateusz Bąk) nie skapitulowali od 741 minut.

- W pierwszym meczu w domu planujemy zagrać na miarę swoich możliwości i zaprezentować się naszym kibicom z jak najlepszej strony. Jesteśmy już zespołem bardziej odpowiedzialnym niż kiedyś i wierzę, że nie zagramy tak beztrosko jak pod koniec spotkania w Płocku. Chcemy pokazać futbol, który cechuje nas od początku, czyli grać składnie i szybko, bo wtedy stwarzamy sobie sytuacje. Zamierzamy kontynuować udaną serię, a myślą przewodnią jest nie stracić w sobotę bramki - podkreślił Nowak.

W spotkaniu z Cracovią, która na inaugurację zremisowała na własnym stadionie 1:1 z Piastem Gliwice, w Lechii nie zagra trzech podstawowych zawodników – boczny pomocnik Sławomir Peszko musi pauzować po czerwonej kartce, a lider drugiej linii Rafał Wolski jest kontuzjowany.

Z kolei środkowy obrońca Steven Vitoria przebywa z drużyną Kanady w Stanach Zjednoczonych na turnieju o Złoty Puchar CONCACAF. Po porażce 1:2 w ćwierćfinale z Jamajką reprezentacja „Klonowego Liścia” skończyła jednak swój udział w tej imprezie.