Khalidov przyzwyczaił do tego, że niezbyt często udziela wywiadów. Dał się jednak namówić na rozmowę z osobami z marketingu ACB. Rozmowa dotyczyła początków urodzonego w Czeczeni zawodnika w MMA, jego karierze, a także przyszłości.  

 

Oczywiście 37-latek był oszczędny w słowach, ale uchylił rąbka tajemnicy.

 

- Najszybciej idą rozmowy z ACB. Negocjacji nie prowadzimy, ale pracujemy razem zgodnie już kilka lat. Wspieramy Berkut, nasz klub czeczeński. Tutaj już jedną walkę miałem w ACB. Niedługo we wrześniu usiądziemy i pomyślimy co dalej. Jak sytuacja będzie wyglądać i gdzie będę występować. Ale najpewniej będzie to ACB - powiedział mistrz KSW w kategorii średniej cytowany przez lowking.pl.

 

Khalidov ostatnią walkę stoczył na majowej gali KSW 39: Colosseum. W walce wieczoru pokonał jednogłośnie na punkty Borysa Mańkowskiego (19-6-1, 3 KO, 7 SUB). Po pojedynku został jednak wygwizdany przez kibiców i prawdopodobnie to może mieć też wpływ na jego przenosiny do ACB. W czeczeńskiej organizacji 37-latek walczył raz. W marcu 2017 pokonał przez nokaut w 21 sekund Luke’a Barnatta (13-4, 7 KO, 4 SUB).