Od powrotu na zaplecze ekstraklasy w 2012 roku Miedź co sezon jest stawiana w gronie zespołów, które powinny walczyć o awans. Rok temu może nie była pewniakiem, ale jednym z głównych kandydatów do wygrania całej ligi. Gwarantem miał być trener Ryszard Tarasiewicz, który wcześniej wywalczył awans z Śląskiem Wrocław, Pogonią Szczecin i Zawiszą Bydgoszcz. Tym razem jednak się nie udało. Do szczęścia zabrakło zaledwie jednego punktu.

 

Po sezonie klub nie przedłużył kontraktu z Tarasiewiczem i postawił na Nowaka, który ostatnio pracował w Wigrach Suwałki. „Nie wierzę w żadne fatum wiszące nad Miedzią. To klub, który ma potencjał bić się o najwyższe miejsca i tak będzie. Potrzebny nam jednak czas, który będzie działał na nasza korzyść. Będziemy powoli wdrażać nasze pomysły i wierzę, że już jesienią będą tego efekty i będziemy wysoko w lidze” – powiedział w rozmowie z szkoleniowiec.

 

Właściciel klubu Andrzej Dadełło zapowiedział równocześnie, że zmieni się sposób budowania pierwszego zespołu, który do tej pory odbywał się w oderwaniu od prężnie rozwijającej się Akademii Piłkarskiej. Trener Nowak dostał za zadanie wprowadzanie młodych zawodników do drużyny pierwszoligowej.

 

Szkoleniowiec przyznał, że zaakceptował ten pomysł i także jest za stawianiem na młodych utalentowanych wychowanków. „Akademia Miedzi działa już kilka lat i najwyższy czas, aby zaczęła przynosić owoce. Jasne jest, że ci młodzi chłopcy nie od razu staną się kluczowymi zawodnikami pierwszego składu. Najpierw niech wywalczą miejsce w meczowej 18, później wyjściowej 11 i powoli wchodzą w dorosłą piłkę. Trzeba im jednak dać szansę i tę szansę dostaną” – dodał.

 

Nie oznacza to jednak, że Miedź w letnim okienku transferowym była zupełnie pasywna i postawiła tylko na wychowanków. Do zespołu dołączyli m.in. Paweł Zieliński z Śląska Wrocław, Tomislav Bozic z Wisły Płock oraz trzech graczy z Wigier Suwałki: Frank Adu Kwame, Rafał Augustyniak i Omar Santana. Poza tym do dyspozycji trenera Nowaka są cały czas Paweł Kapsa, Łukasz Garguła, Grzegorz Bartczak oraz Wojciech Łobodziński.

 

„Jestem zadowolony z dokonanych ruchów transferowych. Każdy był konsultowany i przemyślany. Nie robiliśmy pochopnych ruchów. Być może jeszcze dwóch, może trzech zawodników do nas dojdzie i na tym koniec, bo uważam, że mamy na tyle szeroką kadrę i ciekawą, iż mogę realizować swój pomysł na grę Miedzi” – przyznał Nowak.

 

Kadra jest szeroka i wyrównana, a jeżeli do tego dodamy organizację klubu, która w niczym nie ustępuje ekstraklasie, Miedź ponownie powinna być stawiana w gronie zespołów walczących o awans. W samej Legnicy tym razem jednak bardzo spokojnie podchodzi się do sezonu.

 

„My nie musimy, ale chcemy włączyć się do walki o awans do ekstraklasy. Wszyscy wiedzą jak to było w poprzednich latach i dlatego teraz bez emocji podchodzimy do nowego sezonu. Chcemy, aby zespół prezentował się coraz lepiej i chcemy wygrywać każdy kolejny mecz. Na tym się będziemy koncentrować. Głośno o awansie będziemy mówili ewentualnie później” – podsumował Nowak.

Miedź sezon zainauguruje meczem w Częstochowie z tamtejszym Rakowem. Początek spotkania w sobotę o godz. 18.