Hamilton: Czekam na Kubicę w F1. Gdyby nie wypadek, już byłby mistrzem świata

Moto
Hamilton: Czekam na Kubicę w F1. Gdyby nie wypadek, już byłby mistrzem świata
fot. PAP

Robert Kubica powoli wraca do świata Formuły 1. Pierwszym krokiem mają być testy na Hungaroringu, które mogą potwierdzić jego aspiracje do spektakularnego powrótu do teamu Renault. O tym ruchu ciepło wypowiedział się jego dawny rywal, Lewis Hamilton: "Był jednym z najszybszych kierowców, z którymi miałem przyjemność się ścigać. Jestem pewien, że gdyby nie kontuzja, co roku mógłby się bić o mistrzostwo świata. Miał naturalny talent. Będę śledził jego postępy".

Kubica w tym roku jeździł już dwukrotnie bolidem Renault, ale za każdym razem testował samochód z 2012 roku. Od dłuższego czasu spekulowało się jednak, że Polak dostanie szansę wypróbowania tegorocznego modelu, a do długo wyczekiwanego momentu dojdzie po GP Węgier, które odbędzie się w dniach 28-30 lipca. Renault kilka dni temu oficjalnie potwierdziło, że Kubica i Nicholas Latifi zasiądą za kierownicą tegorocznego bolidu.

Najlepszy sezon Kubicy miał miejsce w 2008 roku, gdy ukończył rywalizację na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Ścigał się wówczas w barwach BMW Sauber i zwyciężył swoje jedyne Grand Prix w Kanadzie. Kubica był uznawany za jeden z największych talentów w tej dyscyplinie; porównywano go do mistrzów świata Hiszpana Fernando Alonso czy Brytyjczyka Lewisa Hamiltona. W 2008 roku pod flagą McLarena triumfował właśnie Hamilton, który na łamach serwisu autosport.com był oczarowany potencjalnym powrotem Polaka:
Jestem niezwykle szczęśliwy, że zobaczę Roberta podczas testów. Będę śledził jego postępy, trzymając kciuki za jak najszybszy powrót do ścigania. Jeśli da radę fizycznie, byłaby to wspaniała wiadomość dla świata Formuły 1. Jest obdarzony naturalnym talentem, więc wszyscy jesteśmy smutni, że tak długo nie było go z nami.
Hamilton jest przekonany, że gdyby nie wypadek z 2011 roku, Kubica miał potencjał, by rok w rok walczyć o mistrzostwo.
Był jednym z najszybszych gości, których spotkałem na torze. Gdyby nie jego kontuzja, do dzisiaj biłby się o mistrzostwo świata. Jest spora szansa, że miałby już jakieś na swoim koncie.
Wielki entuzjazm środowiska F1 ostudził nieco jednak szef Renault, Cyril Abiteboul, który o kandydaturze Kubicy pomyśli dopiero po zakończeniu sezonu.
Robert może być kandydatem do naszego teamu w następnym roku. Najpierw musimy jednak sprawdzić czy może mieć taki status. W szczególności zobaczyć jak radzi sobie z bolidami z większą mocą i siłą docisku.

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze