Serwis radiogdansk.pl powołując się na anonimowe źródło podał zaskakującą informację o rzekomym odejściu Krasicia do ligi australijskiej. Władze Lechii nie potwierdzają tych rewelacji. Jednak w razie odejścia 44-krotnego reprezentanta Serbii klub z Pomorza będzie chciał otrzymać satysfakcjonującą kwotę odstępnego, ponieważ jego kontrakt kończy się wraz z końcem czerwca 2019 roku. Były gwiazdor CSKA Moskwa mimo blisko 33 lat na karku jest gwiazdą Lotto Ekstraklasy. Z pewnością, gdyby transfer doszedł do skutku, dwukrotny mistrza Rosji błyszczałby również na Antypodach.

Kto wie, być może już niebawem Krasić pójdzie w ślady swojego byłego kolegi klubowego zza czasów gry w Juventusie Turyn -  Alessandro del Piero. Legendarny włoski napastnik po odejściu z "Juve" w 2012 roku trafił właśnie do FC Sydney. Barwy australijskiego klubu reprezentował przez dwa lata.

Przypomnijmy, że Krasić w swojej bogatej karierze oprócz gry w CSKA Moskwa reprezentował barwy słynnego Juventusu. Turyńczycy za serbskiego pomocnika w 2010 roku zapłacili Rosjanom 15 milionów euro. Ponadto był graczem Fenerbahce Stambuł oraz Bastii. Wychowanek FK Vojvodiny Nowy Sad w 2015 roku na zasadzie wolnego transferu przeniósł się z Fenerbahce do Lechii. Dotychczas w jej barwach wystąpił w 59 meczach ligowych. Strzelił w nich 6 goli oraz zanotował 12 asyst.

Z kolei dziennikarz Polsatu Sport - Mateusz Borek za pośrednictwem Twittera wyraził swoją opinię na temat potencjalnego wyjazdu Krasicia do Australii. Komentator nie wierzy, że Serb zdecyduje się na grę w tamtejszej lidze.