Spotkanie pomiędzy zespołami z Grudziądza i Rybnika było ważne dla obu ekip w kontekście ewentualnego utrzymania się w żużlowej ekstralidze. Bliżsi osiągnięcia tego celu wydają się podopieczni trenera Roberta Kempińskiego, gdyż śląski klub czeka jeszcze na decyzję w sprawie Grigorija Łaguty, u którego wykryto doping. Grozi mu utrata aż pięciu punktów meczowych, co będzie jednoznaczne ze spadkiem na ostatnią pozycję w tabeli. Każda wygrana w pozostałych do końca rundy zasadniczej spotkaniach może zatem być dla "Rekinów" niesamowicie istotna.

Niedzielny pojedynek rozpoczął się od drobnych problemów technicznych z dmuchaną bandą na pierwszym łuku. Na kilka chwil zabrakło zasilania wentylatorów dostarczających powietrze do band. Start do pierwszego biegu wygrali gospodarze, ale zdołał ich przedzielić Tobiasz Musielak. Na wejściu w drugi łuk popełnił jednak błąd i zapoznał się z nawierzchnią grudziądzkiego toru. Na szczęście upadek nie był groźny, ale służby techniczne po raz drugi musiały zająć się dmuchaną bandą i tym razem wymieniły jeden z jej elementów. W powtórce osamotniony Damian Baliński nie poradził sobie z parą Antonio Linbaeck - Krystian Pieszczek i GKM rozpoczął mecz od pewnej wygranej.

Pod taśmą w biegu juniorów zameldowało się czterech wychowanków rybnickiego ROW. Zdecydowanie lepiej ruszyli goście, ale w pierwszym łuku po wpadnięciu w koleinę zarzuciło motocyklem Kamila Wieczorka, który upadł na tor. W powtórce jedyny grudziądzanin w stawce - Mike Trzensiok - przedzielił po starcie Kacpra Worynę i Roberta Chmiela, ale na wyjściu z pierwszego łuku ostatniego okrążenia jego motocykl odmówił posłuszeństwa. W efekcie żużlowcy ROWu wygrali podwójnie i w meczu był remis 6:6.

Chwilę później gospodarze zrewanżowali się rywalom. Para Krzysztof Buczkowski - Rafał Okoniewski, po świetnie rozegranym przez "Okonia" pierwszym okrążeniu, podwójnie pokonała Maxa Frickego i Rafała Szombierskiego. Zwycięstwem w tym biegu Buczkowski wyrównał rekord wygranych biegów w Grudziądzu ustanowiony przez Billy Hamilla. Amerykanin w historii swoich startów w tym mieście 97 razy minął linię mety jako pierwszy.

Później walka się nieco wyrównała. Na pięć kolejnych wyścigów, cztery z nich kończyły się remisami 3:3. Po ośmiu odsłonach MrGarden GKM prowadził 27:21.

Przewagę gospodarze podwoili w kolejnych dwóch wyścigach. Świetnie pierwszy łuk rozegrała w biegu 10. para Buczkowski - Okoniewski. Na prostą wyszli na podwójnym prowadzeniu i nie oddali go do mety. Grudziądzanie prowadzili już 36:24.

Po wymieszaniu par dwa wyścigi zakończyły się remisami 3:3.

Bardzo groźnie wyglądał upadek Rafała Szombierskiego w biegu 13. Jadącego na drugiej pozycji rybniczanina w kleszcze wzięli wyprzedzający go Szwedzi - Lindbaeck po wewnętrznej i Lindgren po zewnętrznej i na wejściu w łuk "postawiło" go, a po chwili z impetem plecami uderzył w bandę, a dodatkowo przygniótł go jego motocykl. Do parkingu żużlowiec zjechał w karetce z usztywnioną specjalną szyną prawą nogą.

W powtórce osamotniony Lindgren musiał uznać wyższość gospodarzy, którzy świetnie blokowali jego ataki. Przed biegami nominowanymi GKM zapewnił sobie zwycięstwo w całym meczu prowadząc 47:31, jednak niewiadomą pozostawała kwestia punktu bonusowego. Szansy na niego nie mieli już gospodarze, ale dwa zwycięstwa po 5:1 spowodowałyby, że w dwumeczu byłby remis 90:90. W takim przypadku żadna z drużyn nie otrzymałaby bonusa.

Świetnie pierwszy łuk rozegrał po nieco słabszym starcie Buczkowski, który dowożąc zwycięstwo do mety zrobił to po raz 98. w historii startów na grudziądzkim torze i wyprzedził w tej klasyfikacji Hamilla. Dobrze przez pełne cztery okrążenia rybniczanie blokowali Okoniewskiego i mimo że ten na ostatnich metrach wyprzedził Fricka, dwa "oczka" do mety przywiózł Woryna, co zapewniło gościom bonus. Wygrana miejscowych 4:2 w ostatniej odsłonie ustaliła wynik spotkania na 55:35 dla GKM.

 

MrGarden GKM Grudziądz - ROW Rybnik 55:35. Punkt bonusowy: ROW Rybnik.

 

Punkty:

 

MrGarden GKM Grudziądz: Artiom Łaguta 14 (3,3,3,2,3), Krzysztof Buczkowski 13 (3,3,2,2,3), Antonio Lindbaeck 11 (3,2,3,2,1), Rafał Okoniewski 10 (2,1,3,3,1), Krystian Pieszczek 5 (2,1,1,1), Mike Trzensiok 2 (1,0,1), Kamil Wieczorek 0 (w,0,0).

 

ROW Rybnik: Fredrik Lindgren 12 (2,3,1,3,1,2), Kacper Woryna 9 (3,1,0,3,2), Tobiasz Musielak 4 (w,2,2,w,0), Rafał Szombierski 4 (0,2,2,w), Damian Baliński 2 (1,0,1,-,-), Max Fricke 2 (1,1,0,0,0), Robert Chmiel 2 (2,0,-).

 

Sędzia: Paweł Słupski (Lublin). Najlepszy czas dnia uzyskał w 4. wyścigu Artiom Łaguta - 68 s.