Szanse Kubicy rosną. Brytyjczyk blisko rozwiązania umowy z Renault

Moto

Robert Kubica walczy o to, żeby w kolejnym sezonie reprezentować barwy Renault. Bliski rozwiązania kontraktu z francuskim zespołem jest Jolyon Palmer, który dotychczas był podstawowym kierowcą.

Kubica bierze udział w testach na Węgrzech, choć wiele wskazuje na to, że po zaprezentowaniu dobrej formy Polak przybliży się do zasilenia szeregów ekipy Renault. Na ten moment parę kierowców we francuskim zespole tworzą Nico Hulkenberg i Jolyon Palmer. Andrew Benson, czyli dziennikarz pracujący w BBC twierdzi, że Renault rozważa rozwiązanie kontraktu z Palmerem.

 

Nie ma się czemu dziwić, gdyż w poprzednim sezonie Brytyjczyk tylko raz zdobył punkty. W klasyfikacji generalnej Formuły 1 zajął dopiero 18. miejsce z zaledwie jednym oczkiem na koncie. Sklasyfikowano 24 kierowców. W 11 wyścigach tego sezonu Palmer ani razu jeszcze punktów nie zdobył.

 

 

Benson uważa, że Renault będzie chciało rozwiązać umowę z Palmerem za porozumieniem stron. Sam kierowca jest jednak przekonany, że w najbliższym sezonie będzie w dalszym ciągu reprezentował barwy swojego dotychczasowego zespołu i nawet dobra dyspozycja Kubicy nie będzie miała wpływu na roszady w szeregach Renault. - Jestem pewny swojego miejsca. Szef powiedział mi, że nie planują oddać mojego miejsca w samochodzie Kubicy. W moim przypadku nic się nie zmienia. Niedawno Cyril Abiteboul zadzwonił do mnie, by przekazać mi, że na Węgrzech to Robert Kubica odbędzie testy tegorocznym modelem. To jest w porządku. Rozumiem dlaczego tak się dzieje. Dzięki temu będę mieć dłuższe wakacje i wrócę wypoczęty na wyścig w Belgii - powiedział kierowca.

 

Benson uważa, że powrót Kubicy do Formuły 1 po takim wypadku, jaki mu się przytrafił byłby czymś spektakularnym. Sam zainteresowany sądzi natomiast, że jest w takiej samej dyspozycji, w jakiej znajdował się przed kraksą. Dziennikarz BBC jest zdania, że Renault jest przygotowane na wypadek niepowodzenia Kubicy w Budapeszcie i ma na oku innego kierowcę, który mógłby zasilić ich zespół. "Gdyby powrót nie doszedł do skutku, zespół z Enstone mógłby sięgnąć po Carlosa Sainza Jr, który również znajduje się wysoko na jego liście życzeń" - zauważył.

 

Kubica zanim pojawił się na Hungaroring musiał przejść między innymi test na opuszczenie samochodu w czasie mniejszym niż pięć sekund. Polak zdał egzamin śpiewająco.

 

 

Drugim testowanym przez Renault kierowcą jest Nicholas Latifi, który w przeszłości nie występował w F1. Szanse 22-letniego Kanadyjczyka na znalezienie się w dwójce podstawowych kierowców Renault są jednak znikome.

 

Kilka dni temu niepokój w serca polskich kibiców wlał Cyril Abiteboul, dyrektor generalny Renault, który powiedział, że Kubica w najbliższym sezonie na pewno nie dołączy to francuskiego zespołu. - Chcemy mieć jeszcze dokładniejsze spojrzenie na to, jak realistyczne byłoby ponowne prowadzenie samochodu F1 przez Kubicę oraz jego ponowny udział w wyścigach - oznajmił Abiteboul. - Ostatnią szansą na przekazanie mu najnowszego bolidu stał się test na Węgrzech, więc z tego skorzystaliśmy. To jednak raczej długoterminowy projekt.

 

Polak, który na tor wyjedzie dopiero w środę, budził ogromne zainteresowanie na Węgrzech od początku testów. Wielu polskich kibiców przyjechało do Budapesztu, by po raz kolejny zobaczyć w akcji zwycięzcę Grand Prix Kanady z 2008 roku.

 

KB, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze