Dwudziestoośmiolatek był testowany w Nowym Sączu pod okiem doktora Tomasza Cisonia, jednak po analizie wyników nie zdecydowano się na podpisanie z nim kontraktu. Klub w wydanym oświadczeniu potwierdził, że nie zamierza prowadzić z zawodnikiem dalszych negocjacji i życzy mu powodzenia w dalszej karierze.

Informacja o pojawieniu się piłkarza w Polsce zelektryzowała wielu ekspertów, kibiców, a nawet samego szkoleniowca Sandecji Radosława Mroczkowskiego, który przyznał, że o zainteresowaniu Adu dowiedział się z internetu. Zaznaczył również, że nie jest zainteresowany współpracą z nim i nie zamierza stawiać na niego w żadnym spotkaniu. Adu w ostatnim czasie nie może poszczycić się sportową sylwetką, a ostatniego gola strzelił 5 lat temu.

Adu był uważany za jeden z największych talentów swojego pokolenia. Już w wieku czternastu lat zadebiutował w MLS, a w swoim CV może pochwalić się również reprezentowaniem takich klubów jak: Benfika Lizbona czy AS Monaco. Później jednak jego kariera gwałtownie zahamowała i występował on między innymi w serbskiej Jagodinie oraz fińskim Kuopion Palloseura. Dwa lata temu wystąpił nawet w reklamie odkurzaczy, gdy wpis na jednym z portali społecznościowych opatrzył sloganem: "Żaden bałagan mnie nie pokona dzięki mojemu nowemu odkurzaczowi".