Szanse McGregora były mocno ograniczone od samego początku właśnie ze względu na formułę bokserską. W kontrakcie zawarto też ewentualne kary, które zostałyby nałożone na Irlandczyka w przypadku niedozwolonych uderzeń rodem z MMA. Do tego obaj pięściarze mieliby wystąpić w rękawicach 10-uncjowych, co dodatkowo premiowałoby Mayweathera.

Mistrz UFC jest bowiem przyzwyczajony do lżejszych rękawic, w których jego siła ciosu jest bardziej odczuwalna dla przeciwników. Z dwudziestu jeden zwycięstw aż osiemnaście odniósł właśnie przez nokaut! Zresztą zawodnicy dyskutowali o tym na czterech konferencjach prasowych, które odbyły się w ramach promowania walki.

McGregor przyznał wtedy, że był zdziwiony uporem swojego przeciwnika, który za wszelką cenę chciał rękawice 10-uncjowe. - Nie mogą być zrobione w Meksyku, nie mogą być z końskiego włosia. Nie wiedziałem nawet, że takie istnieją - przyznał. Z kolei Mayweather mówił, że takie są przepisy, iż w limicie 154 funtów boksuje się właśnie w takich rękawicach. Zaznaczył też, że może pójść do Newady i porozmawiać z odpowiednimi ludźmi.

Minęło trochę czasu, do walki jest coraz bliżej, a Mayweather zdecydował się jeszcze podgrzać atmosferę. W najnowszym wpisie stwierdził bowiem, że... zgadza się na walkę w 8-uncjowych rękawicach!

- Nie wierzcie temu, co słyszycie w mediach. Jeśli nie pochodzi to bezpośrednio ode mnie, nie jest to prawdą. Mówię McGregorowi: walczmy w 8-uncjowych rękawicach. McGregor może bić się w rękawicach dowolnej marki. Ja będę nosił 8-uncjowe Granty. Mogę dostosować się do każdej przewagi, jakiej on potrzebuje, by w ringu czuć się komfortowo.Dajmy fanom boksu i MMA to, co chcą zobaczyć - napisał.


Do walki dojdzie 26 sierpnia w Las Vegas.