Przed kilkoma dniami esportowy świat obiegła szokująca informacja o odejściu GuardiaNa i Denisa ‘seizeda’ Kostina z Natus Vincere. Branżowi detektywi niemal od razu skojarzyli to ze zbliżającymi się roszadami w FaZe Clanie. Mieli rację. Obie formacje opublikowały bowiem oświadczenia, w których ogłosili przejście Kovácsa do amerykańskiego klubu. Tym samym z multinarodową formacja pożegnać musi się dotychczasowy snajper – allu. Fin jednak, do czasu znalezienia nowego domu, formalnie będzie częścią FaZe.

GuardiaN w Na’Vi spędził blisko cztery lata. Wyrabiając sobie przez ten czas pozycję jednego z najbardziej utalentowanych snajperów globu, niejednokrotnie poprowadził swój zespół do zwycięstw na prestiżowych turniejach. Mimo to, kiepski występ na krakowskim PGL Majorze nie mógł obyć się bez konsekwencji. – Ladislav przez wiele lat był istotną częścią Natus Vincere. Razem osiągnęliśmy wiele sukcesów, wzlotów, jak i upadków, ale dziś nasze drogi się rozeszły. Ta zmiana była konieczna, zarówno dla GuardiaNa, jak i całej drużyny – wspomniał Yevhen Zolotarov, CEO Na’Vi. – Dziękuję mu za cały spędzony z ekipą czas i życzę powodzenia w nowej organizacji. Wierzę, że spotkamy się w finale przyszłego Majora – dodał.

Skład FaZe Clan:

Håvard "rain" Nygaard
Fabien "kioShiMa" Fiey
Finn "karrigan" Andersen
Nikola "NiKo" Kovač
Ladislav "GuardiaN" Kovács

 


Po negocjacjach kontrakt Słowaka został wykupiony. Nie wiemy, jakiej sumy zażądało Na’Vi. W pamięci należy mieć jednak rekordowy w historii Counter-Strike’a: Global Offensive transfer Nikoli ‘NiKo’ Kovaca z mousesports do FaZe. Wówczas na stół wyłożono pół miliona dolarów. Amerykański klub nie oszczędza pieniędzy, jeśli chodzi o kadrowe wzmocnienia.

Pierwszym oficjalnym sprawdzianem FaZe Clanu z nowym snajperem będą internetowe pojedynki w ramach szóstego sezonu ESL Pro League. Jeśli chodzi o występ LAN-owy, formacja ta pojawi się natomiast podczas DreamHacka Masters Malmö.

Nie wiemy, natomiast jaka przyszłość czeka seizda, a także allu. Były trener Fina, Robert ‘RobbaN’ Dahlström, pożegnał go krótkim oświadczeniem: - dziękuję mu za wszystkie ciężkie bitwy w minionym roku. Allu to niesamowity talent i życzymy mu wiele szczęścia w kolejnym rozdziale kariery.