Kopczyński: Jestem pewny, że lepsza drużyna nie awansowała

Piłka nożna

- Nasza przygoda z Ligą Mistrzów nie powinna się kończyć na tym etapie. Daliśmy z siebie wszystko, ale widocznie czegoś zabrakło - powiedział po meczu z Astaną (1:0) pomocnik Legii Warszawa Michał Kopczyński. W pierwszym meczu górą byli Kazachowie, wygrywając 3:1, dzięki czemu to oni wywalczyli awans.

Trener mówi, że może trochę więcej koncentracji, tej walki, determinacji i ta przynajmniej jedna bramka by padła.

 

Przede wszystkim przegraliśmy w pierwszym meczu, nie dzisiaj. Natomiast dzisiaj dominowaliśmy, Astana umiejętnie potrafiła się bronić. Może nawet przypadkowej bramki zabrakło. Więcej sytuacji, więcej wrzutek.

 

Co się dzieje ze skutecznością? Tylko trzy celne strzały.

 

Nie wiem. Rzeczywiście mieliśmy świetną sytuację w pierwszej połowie z głowy, a później biliśmy głową w mur. Czasu nie cofniemy. Dzisiaj wszyscy daliśmy z siebie tyle, ile mogliśmy.

 

Liga Europy przed Wami. Trener powiedział, że to jest obowiązek zagrać w fazie grupowej.

 

Tak. Nie wyobrażamy sobie, żeby nas zabrakło w fazie grupowej tych rozgrywek. Bardzo ważna runda przed nami. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w tych pucharach gramy. Mamy szeroką kadrę, chcemy grać często co trzy dni. Wiadomo dla klubu od strony finansowej jest to niezbędne, więc to jest teraz nasz główny cel.

 

Co trener powiedział na gorąco, po meczu w szatni?

 

Podziękował nam za mecz, za walkę. Żebyśmy tak grali, jeśli chodzi o ten poziom zaangażowania, w następnych meczach.

 

Jak spojrzysz na chłodno na to spotkanie uważasz, że Astana awansowała zasłużenie?

 

No mecz u nich zdecydowanie dla nich, mecz u nas zdecydowanie dla nas. Jestem pewny, że lepsza drużyna nie awansowała. Awansowała drużyna lepsza w tym dwumeczu.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

o.s, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze