Probierz od wielu lat wskazuje na słabość polskiego futbolu, zwłaszcza w wydaniu klubowym. Ostatnie niepowodzenia Jagiellonii Białystok, Legii Warszawa, Lecha Poznań i Arki Gdynia skłoniły go do wygłoszenia kolejnego apelu o zmiany.

 

„Śmiejemy się z zespołów z Kazachstanu, Azerbejdżanu czy innych z innych krajów, które wyeliminowały nasze drużyny, a kto zwraca uwagę na warunki, jakie zostały tam stworzone i jakimi środkami finansowymi dysponują te kluby?” – powiedział Probierz.

 

”Najwyższy czas, abyśmy wstrząsnęli polską piłką. U nas wiele zespołów nie ma odpowiedniej bazy treningowej. 20 lat temu, gdy zaczynałem pracę z młodzieżą i zacząłem mówić o poprawie warunków do treningów, to się ze mnie śmiano i nazywano debilem. Zadajmy sobie pytanie, ilu trenerów pracuje z naszą młodzieżą, ilu opiekuje się zawodnikami z najważniejszych roczników. Ile zespołów musi trenować na tym samym boisku. Poza tym nasze kluby nie sięgają po graczy z topowych lig, a przed rozgrywkami europejskimi muszą sprzedawać najlepszych piłkarzy. W naszym futbolu nie ma oligarchów, którzy będą kupować gwiazdy. Musimy skupić się na szkoleniu. To jest droga dla nas” – zaznaczył Probierz, który w czerwcu został trenerem Cracovii, po tym jak nie przedłużył kontraktu z Jagiellonią.

 

„Pasy” po wodzą Probierza wywalczyły w trzech meczach cztery punkty, remisując u siebie 1:1 za Piastem Gliwice i wygrywając 1:0 z Lechią w Gdańsku. W ostatniej kolejce Cracovia, po słabym meczu przegrała 2:4 z Koroną w Kielcach i zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w tabeli.

 

W niedzielnym spotkaniu z Lechem „Pasy” będą chciały się zrehabilitować. „Czeka nas bardzo trudne spotkanie” – nie ma wątpliwości Probierz. „Lech będzie zdeterminowany, bo na pewno wśród piłkarzy jest duże rozczarowanie związane z odpadnięciem z Ligi Europy. Wiadomo, że liczyli na więcej. W spotkaniu z Utrechtem w ofensywie pokazali moc, choć nie wykorzystali wszystkich swoich sytuacji. My jednak mamy swój pomysł na ten mecz, chcemy zagrać agresywnie, od początku narzucić wysokie tempo” – zapewnił trener Cracovii, który zapowiada zmiany w składzie.

 

Przede wszystkim do bramki powróci Grzegorz Sandomierski, gdyż Adam Wilk, zastępujący go w trzech pierwszych meczach sezonu, doznał kontuzji i czeka go minimum dwa tygodnie przerwy.

 

Znacznie dłuższa, bo nawet trzymiesięczna absencja czeka obrońcę Diego Ferraresso. Brazylijczykowi odnowił się uraz pachwiny.

 

Trener Probierz oznajmił też, że Cracovia zamierza wypożyczyć pięciu młodych piłkarzy: Huberta Adamczyka, Krzysztofa Szewczyka, Grzegorza Gawle, Dominika Ochała i Szymona Kiebzaka.

 

„Cały czas rozglądamy się jeszcze za wzmocnieniami, bo choć chcemy stawiać w Cracovii na systematyczny rozwój klubu, to nie zamierzamy się bujać w dole tabeli. Będziemy walczyć o awans do czołowej ósemki, a potem zobaczymy, co będzie dalej” – zaznaczył Probierz