Lekkoatletyczne MŚ: Polacy bez medalu w konkursie kulomiotów, zwycięstwo Walsha

Inne
Lekkoatletyczne MŚ: Polacy bez medalu w konkursie kulomiotów, zwycięstwo Walsha
fot. PAP

Michał Haratyk zajął piąte, a Konrad Bukowiecki ósme miejsce podczas finału pchnięcia kulą podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Londynie. Złoty medal zdobył Nowozelandczyk Tomas Walsh.

Po zakończeniu kariery przez Tomasza Majewski wydawało się, że przez kilka najbliższych lat nie będziemy mieli okazji oglądania polskich kulomiotów w finale mistrzostw świata. Szybko do roboty wzięli się jednak Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk. Pierwszy podczas halowych mistrzostw Europy w Belgradzie pobił rekord Polski i uzyskał 21,97, drugi kilka dni przed światowym czempionatem w Londynie uzyskał 21,88, co jest siódmym wynikiem na tegorocznych listach.

 

Do finału obaj nasi reprezentanci awansowali, a z dobrej strony pokazał się szczególnie Haratyk, który już w pierwszej próbie uzyskał 21,26 i awansował z trzeciego miejsca do finału. Bukowiecki do samego końca nie był pewny miejsca w decydującej batalii, ale odległość 20,55 ostatecznie wystarczyła do finału. Pochodzący ze Szczytna zawodnik zajął 12. miejsce i o 1 cm wyprzedł Jakuba Szyszkowskiego, który swój udział w mistrzostwach zakończył na eliminacjach. Najlepsze wyniki uzyskali Nowozelandczyk Tomas Walsh - 22,14 i Niemiec David Storl - 21,41.

 

Bukowiecki nie najlepiej rozpoczął konkurs, gdyż pierwsza próba Polaka była spalona. Haratyk uzyskał tylko 20,49, co po pierwszej kolejce dawało mu 8. miejsce. Pierwszy był Joe Kovacs, który uzyskał 21,48, drugi Tomas Walsh – 21,38.

 

Halowy mistrz Europy w drugiej serii uzyskał 20,65. Znakomitym pchnięciem popisał się Walsh, który osiągnął aż 21,64. Kovacs odpowiedział tylko 20,88 i dał się wyprzedzić reprezentantowi Nowej Zelandii. Z dobrej strony pokazał się Stipe Zunić, który uzyskał odległość aż 21,46. Haratyk zdołał poprawić się zaledwie o 3 cm, ale nie pomogło przesunąć mu się bliżej czołówki. David Storl spalił już swoją drugą próbę w konkursie.

 

Bukowiecki poprawił się w trzeciej kolejce, kiedy to pchnął 20,89. 11 cm do swojego wyniku dołożył Walsh, który osiągnął 21,75. Poprawił się również Kovacs (21,66), ale nie pozwoliło mu to wyprzedzić Walsha. Równo na linii 21 metra spadła kula po pchnięciu Haratyka. Z konkursem już po trzech próbach musiał pożegnać się Storl, który uzyskał zaledwie 20,80.

 

Zarówno Bukowiecki, jak i Haratyk awansowali do ścisłego finału. Z konkursu odpadli Andrei Gag (19,96), Darrell Hill (20,79), David Storl (20,80) oraz Jacko Gill (20,82).

 

Bukowiecki ścisłego finału nie rozpoczął najlepiej, bo od spalonej próby. Poprawić nie zdołał się Haratyk, który uzyskał zaledwie 20,83. Aż pięciu kulomiotów spaliło swoje pchnięcia w czwartej serii.

 

20-letni kulomiot spalił również i piątą próbę. Znakomicie w tej kolejce zaprezentował się Haratyk, który pchnął aż 21,41 i przesunął się na 5. pozycję. W czołówce bez zmian - prowadził Walsh przed Kovacsem.

 

Ostatnia seria nie była dobra dla Biało-Czerwonych. Bukowiecki znowu spalił swoją próbę, Haratyk uzyskał 20,98.

 

Michał Haratyk zajął ostatecznie 5. pozycję, Bukowiecki był 8. Wygrał Nowozelandczyk Tomas Walsh, który w ostatniej próbie uzyskał aż 22,03. Drugi był Joe Kovacs.

 

Pełne wyniki konkursu w pchnięciu kulą:

 

 

KB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze