Gikiewicza śmiało można nazwać piłkarskim obieżyświatem! W swojej karierze grał on już w Polsce (m.in. Polonia Bytom, ŁKS Łódź, Śląsk Wrocław), na Cyprze (Omonia Nikozja i AEL Limassol), w Kazachstanie (Tobył Kostanaj), Bułgarii (Levski Sofia), Arabii Saudyjskiej (Al-Wahda), a także w Tajlandii (Ratchaburi FC i BEC Tero Sasana). Jego ostatnim przystankiem jest natomiast występujący w lidze jordańskiej klub Al-Faisaly, z którym napastnik zdobył już mistrzostwo i krajowy puchar.

Na jego półkę mógł trafić kolejny medal, tym razem za zwycięstwo w Arabskich Mistrzostwach Klubowych. W finale drużyna, w której występuje Polak uległa jednak po dogrywce tunezyjskiemu Esperance Sportive de Tunis 2:3. Olbrzymie kontrowersje wzbudziła jednak bramka na wagę zwycięstwa, gdyż Tunezyjczycy zdobyli ją z ewidentnego spalonego. Całkowicie rozwścieczyło to zawodników i przedstawicieli Al-Faisaly, którzy tuż po końcowym gwizdku rzucili się na pana Ibrahima Nouriego El Dina z Egiptu.

 


Arbiter miał dużo szczęścia, że został otoczony przez ochroniarzy i służby porządkowe, gdyż w przeciwnym razie prawdopodobnie zostałby zlinczowany. Kordon nie uchronił go jednak od dwóch zawodników, którzy wyprowadzili w jego kierunku ciosy.

Zadyma po finale Arabskich Mistrzostw Klubowych w załączonym materiale wideo.