W ostatnim czasie gra Legii poddawana jest nieustannej krytyce. Mistrzowie Polski nie mogą odnaleźć formy z końcówki poprzedniego sezonu i, po porażce w dwumeczu z FK Astana, zdążyli już pożegnać się z walką o fazę grupową Ligi Mistrzów. Sytuacji z pewnością nie poprawia fakt, że również na ligowym podwórku legioniści zanotowali falstart.

Na inaugurację przegrali z beniaminkiem Górnikiem Zabrze 1:3, który rok temu, także na poziomie 1/16 finału Pucharu Polski, wyeliminował ich z rozgrywek. Później przyszedł jednobramkowy remis u siebie z Koroną Kielce, zwycięstwo 2:0 nad drugim z beniaminków Sandecją Nowy Sącz, a także kompromitująca porażka z Bruk-Bet Termaliką 0:1. Po trzeciej wyjazdowej porażce z rzędu ze "Słoniami" kibice "Wojskowych" nie ukrywali swojej frustracji i stało się jasne, że w przypadku ewentualnej kompromitacji Legii w Puławach czara goryczy zostanie ostatecznie przelana.

Zgodnie z oczekiwaniami początek spotkania należał do Legii, która była bardziej konkretna przy konstruowaniu akcji ofensywnych. Swoją dominację na boisku udało jej się udokumentować już w 9. minucie, gdy po dograniu w polu karnym Daniela Chimy Chukwu na listę strzelców wpisał się Krzysztof Mączyński. Dwie minuty później było już 0:2, gdy kuriozalnego gola samobójczego strzelił Tomasz Sedlewski. Pomocnik gospodarzy "efektowną" główką zza pola karnego przelobował wówczas własnego bramkarza i podwyższył prowadzenie gości.

W drugiej połowie na 0:3 podwyższył Dominik Nagy, a asystą znowu popisał się Chukwu, który chwilę wcześniej nie wykorzystał dwóch kapitalnych okazji do strzelenia gola. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry podopieczni Adama Buczka zdobyli bramkę honorową, jednak minutę później miała miejsce błyskawiczna odpowiedź legionistów. Wynik, po indywidualnej akcji w polu karnym, ustalił Armando Sadiku i to Legia awansowała do kolejnej rundy.

Wisła Puławy - Legia Warszawa 1:4

Bramki:
90' Robert Hirsz - 9' Krzysztof Mączyński, 11' Tomasz Sedlewski, 64' Dominik Nagy, 90' Armando Sadiku.

Wisła:
Penkoweć - Sedlewski (68 Kusal), Poznański, Maksymiuk, Łytwyniuk - Popiołek, Meschia (72 Ploj), Szczotka - Smektała, Hirsz, Darmochwał (67 Pożak).

Legia:
Cierzniak - Broź, Dąbrowski, Czerwiński (30 Jędrzejczyk), Moneta - Kopczyński, Mączyński - Guilherme (64 Sadiku), Nagy, Kucharczyk (67 Hildeberto) - Chukwu.

Żółte kartki:
Szczotka, Meschia. Sędzia: Frankowski. 

Wisła Puławy
Legia Warszawa
1:4
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z meczu Wisła Puławy - Legia Warszawa!

Magiera: Radović prawdopodobnie przejdzie zabieg. Miał dziś wrócić, ale niestety nie da rady.

Obie drużyny są już na boisku. Za chwilę pierwszy gwizdek.

ZACZYNAMY!

Legia wyraźnie przeważa, częściej się utrzymuje przy piłce, ale na razie nie oglądaliśmy żadnej groźnej sytuacji.

I proszę! Świetna okazja Wisły! Dobra akcja lewym skrzydłem. Smektała do Darmochwała i mamy słupek!

GOOOOL!!!! Mączyński!

Błędy obrońców Wisły. Chukwu wycofał do Mączyńskiego i Legia prowadzi.

Sedlewski! Gol samobójczy! I to jakiej urody!!! Uderzył głową sprzed własnego pola karnego!

Wisła stara się grać wyższym pressingiem, ale Legia radzi sobie z tym bardzo spokojnie.

Chukwu był w polu karnym, ale piłkę przejął bramkarz.

Druga dobra akcja w meczu gospodarzy! Meskhia w kierunku Darmochwała, ale zdążył Dąbrowski.

Paskudna kontuzja Czerwińskiego. Stoper zniesiony na noszach. W jego miejsce pojawia się Jędrzejczyk.

Mecz się uspokoił. Gra toczy się głównie w środku boiska, jednak to Legia wyraźnie kontroluje mecz.

Od kilku minut nie oglądaliśmy żadnego strzału...

Rzut wolny dla Legii. Strzał Dąbrowskiego został wyblokowany.

Pewne prowadzenie Legii, która szybko ustawiła sobie spotkanie pod siebie i wyraźnie chce je wygrać jak najmniejszym nakładem sił.

Wracamy do Puław! Czy Legia da radę podwyższyć prowadzenie i podreperować wątłe w ostatnim czasie morale?

Z dobrą akcji wyszli teraz gospodarze. Piłka została jednak wybita na rzut rożny przez legionistów.

Legioniści próbują jak najmniejszym kosztem dostać się pod bramkę podopiecznych Buczka.

Ależ sytuacja gospodarzy! Idealnego podania między obrońców a bramkarza nie wykorzystał jednak Robert Hirsz!

Jak on tego nie trafił?! Chukwu otrzymał idealne podanie od Guilherme, jednak z odległości jedenastu metrów posłał piłkę obok bramki...

Co ten Chukwu robi... Przed chwilą mieliśmy praktycznie kalkę sytuacji sprzed paru minut. Guilherme zagrał właściwie na nos Chukwu, jednak ten z najbliższej odległości nie dał rady wpakować piłki głową do bramki!

Do trzech razy sztuka! Nagy ładnie rozegrał z Chukwu, ten odegrał do wbiegającego w pole karne Węgra i na tablicy mamy już 0:3!

W Puławach jesteśmy świadkami nieoczekiwanej zmiany! W miejsce Kucharczyka wbiegł na murawę, oskarżany o posiadanie nadwagi Hildeberto!

Przed szansą na zdobycie bramki stanął przed chwilą Sadiku, jednak po tym jak dobrze się zastawił, posłał piłkę daleko od bramki Wisły.

Dobra sytuacja dla gospodarzy, ale Hirsz nie sięgnął piłki.

Kolejna okazja Sadiku, ale znowu obok bramki.

Hildeberto wdał się w pojedynek 1 na 1 z obrońcą gospodarzy, jednak chyba zabrakło mu szybkości...

Kapitalną interwencją popisał się przed chwilą Cierzniak! Jeden z puławian chciał chyba dośrodkować piłkę, a w rezultacie omal nie przelobował bramkarza Legii!

W 1/8 finału na Legię będzie czekać Ruch Zdzieszowice. Jak do tej pory "Wojskowi" raczej nie mogą narzekać na drabinkę...

Jest trafienie honorowe dla Wisły! Po raz kolejny prawą stroną boiska pomknął Smektała, po czym dośrodkował prosto na głowę Hirsza, a ten z najbliższej odległości pokonał Cierzniaka! 1:3!

Błyskawiczna odpowiedź Legii! Asysta Chukwu i indywidualna akcja w polu karnym Sadiku i mamy 1:4!

KONIEC MECZU! Legia wygrała w Puławach 4:1 i to ona zagra z Ruchem Zdzieszowice w kolejnej rundzie! Dziękujemy za uwagę i zapraszamy na kolejne relacje!