Ponitka wykorzystał kilka dni przerwy w przygotowaniach kadry do ME (31 sierpnia - 17 września). Polacy, którzy przed tygodniem uczestniczyli w turnieju w Kłajpedzie, w piątek zmierzą się z Łotwą w Rydze.

 

"Nie wyznaczam sobie celu osobistego, bo zawsze najważniejszy jest dla mnie cel i sukces drużynowy. Cieszę się, że jestem tu, na najpiękniejszej wyspie w Europie. Przed podpisaniem umowy rozmawiałem z władzami klubu i szkoleniowcem zanim podjąłem decyzję. To dla mnie bardzo ważne mieć zaufanie i zrozumienie trenera. Chcę, by nadchodzący sezon był tak samo dobry jak poprzedni" - powiedział na konferencji prasowej Ponitka.

 

W minionym sezonie Iberostar wygrał Ligę Mistrzów FIBA w jej pierwszej edycji, pokonując w finale turnieju Final Four rozegranego właśnie na Teneryfie Banvit Bandirma z Damianem Kuligiem i znanym z polskich parkietów słoweńskim trenerem Saso Filipowskim (m.in. mistrz Polski ze Stelemetm BC Zielona Góra 2015 i 2016).

 

W rozgrywkach ligowych w Hiszpanii Iberostar walczył w maju w play off z 5. miejsca, przegrywając w ćwierćfinale z Unicają Malaga z Adamem Waczyńskim w składzie.

 

Ponitka, który ostatni sezon spędził w tureckim Pinar Karsiyaka Izmir u trenera Nenada Markovica, poprowadzącego teraz Iberostar, miał propozycje z innych znanych klubów, m.in. Baskonii Vitoria oraz Żalgirisu Kowno.

 

"Teneryfa była bardzo zdeterminowana i to oraz rozmowy z trenerem zadecydowało o podpisaniu umowy. Jestem zadowolony z transferu, a występy w lidze hiszpańskiej, jednej z najlepszych w Europie, to dla mnie prawdziwe wyzwanie" - dodał.

 

Kontrakt opiewa na rok, z opcją przedłużenia na następny sezon. Skrzydłowy będzie kolejnym polskim graczem w Hiszpanii, po Waczyńskim, Tomaszu Gielo (Joventut Badalona), którzy występowali w lidze ACB w minionym sezonie. Z klubami z płw. Iberyjskiego związali się też latem inni kadrowicze -Przemysław Karnowski (MoraBanc Andora) i Michał Michalak (Tecnyconta Saragossa).