Stadion, a w zasadzie „stadion” należy wszak do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Częstochowie, a więc innymi słowy jest własnością miasta. Zdaniem wielu kibiców beniaminka Nice 1 ligi, to właśnie prezydent Krzysztof Matyjaszczyk oraz pozostali włodarze są winni takiego stanu rzeczy, bowiem zaniedbują infrastrukturę częstochowskiego obiektu, który lada moment może nawet nie spełniać warunków do przeprowadzania imprez masowych.

 

Miasto ma zagwarantować do końca października oświetlenie na stadionie miejskim Rakowa, ale to jedynie kropla w morzu potrzeb. Obecnie infrastruktura częstochowskiego klubu spełnia absolutne minimum licencyjne i wydaje się, że to w pełni zadowala zarządzających Częstochową. Innego zdania są kibice, którzy jawnie twierdzą, że magistrat nie traktuje klubu poważnie, a wręcz lekceważy go, wprowadzając na obiekcie śmieszne korekty, które nie wpływają dobrze na oglądanie meczu, nie mówiąc o przeprowadzeniu profesjonalnej transmisji telewizyjnej (brak odpowiedniego usytuowania stanowiska dla komentatorów oraz brak odpowiednich stanowisk, gdzie powinny być umieszczone kamery).

 

„Skandal ! Tym razem cała Polska dowie się jak się w Częstochowie traktuje mieszkańców. Piękną reklamę robi sobie pan prezydent. Żenada !”

 

„Wstyd dla władz miasta”

 

„Wstyd na całą Polskę…”

 

„Prezydencie wstyd…”

 

Powyższe komentarze to tylko te najbardziej łagodne. Częstochowscy fani po raz kolejny czują się spoliczkowani i strąceni na boczny tor przez ich władze.