Fogiel: Glik imponuje formą. Reszta Polaków w Ligue 1 nie dotrzymuje mu kroku

Piłka nożna
Fogiel: Glik imponuje formą. Reszta Polaków w Ligue 1 nie dotrzymuje mu kroku
fot.Cyfrasport

Monaco pobiło kolejny rekord. Wygrana w Dijon to czternaste z rzędu zwycięstwo w Ligue 1, co stanowi nowy rekord tych rozgrywek. Cieszy przede wszystkim fakt, że udział w sukcesach podopiecznych Leonardo Jardima ma reprezentant Polski - Kamil Glik. Tydzień temu w meczu z Tuluzą strzelił jednego z trzech goli. Jego występ został oceniony na 6 w skali od 1 do 10 w fachowym dzienniku l’Equipe.

W niedzielę w Dijon zaliczył "tylko" asystę, a nota była jeszcze wyższa. Z 7 trafił do jedenastki kolejki l’Equipe. Gazeta tak oceniła występ filara obrony Monaco i reprezentacji Polski. - Żal było piłkarzy Dijon, którzy mieli za zadanie kryć Glika przy stałych fragmentach gry. Silny, nie do utrzymania, obrońca stał się postrachem pola karnego. Jedna z jego licznych główek przyniosła pierwszą bramkę, inna dała rzut rożny przy czwartej bramce.

Glik miał sześć wybił w defensywie, (rekord w zespole), oddał trzy strzały i zaliczył jedną asystę. W ekipie mistrzów Francji tylko Falcao dostał lepszą notę (8). Nie mogło być inaczej, bo Kolumbijczyk zaliczył hat-tricka. O formę swojego podopiecznego Adam Nawałka może być spokojny na dwa tygodnie przed ważnym meczem eliminacyjnym do mistrzostw świata 2018 z Danią. Po dwóch kolejkach Glik, z notą 6,5 jest na szóstym miejscu ze wszystkich zawodników Ligue 1 sklasyfikowanych przez l’Equipe.

Niestety to jedyna dobra wiadomość o Polakach występujących w Ligue 1. Igor Lewczuk, po słabym występie w eliminacjach do Ligi Europejskiej, zasiadł na ławce w dwóch pierwszych meczach "Żyrondystów". Grzegorz Krychowiak w ogóle nie jest brany pod uwagę przez Unaia Emery'ego. Z kolei Mariusz Stępiński tak jak był "doceniany" przez Sergio Conceicao, tak dalej jest przez Claudio Ranierego. Może sytuacja młodzieżowego reprezentanta się zmieni, bo FC Nantes przegrało oba pierwsze mecze.

Natomiast rozgrywki ligowe są coraz ciekawsze i przyciągają większą liczbę kibiców. Średnia po dwóch kolejkach wynosi 24000 widzów, a w najbliższej Paryż, Marsylia i Lyon zagrają na własnych stadionach, cała trójka wygrała swoje mecze ligowe i prowadzi w tabeli Ligue 1.

Wydarzeniem kolejki był jednak debiut Neymara w PSG w starciu z Guingamp. Brazylijczyk nie zawiódł oczekiwań. Najpierw zaliczył asystę, a potem dołożył trafienie na 3:0. Był oczywiście bardzo szczęśliwy po spotkaniu: - Ludzie myślą, że opuszczając Barcę to oznacza umrzeć, jest wręcz przeciwnie. Jestem żywy jak nigdy, gram w piłkę i jestem zadowolony. Zmieniłem tylko kraj i miasto. Cieszę się, że jestem tutaj. Czuję się świetnie - to pomeczowa wypowiedź brazylijskiej gwiazdy, która słusznie dostała notę 8, tak zresztą jak Urugwajczyk Edinson Cavani, autor drugiego gola dla zespołu.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze