Pindera: Był ból głowy

Siatkówka
Pindera: Był ból głowy
fot. PAP

Ferdinando De Giorgi podał skład na mistrzostwa Europy. Szkoda, że nie ma w nim Aleksandra Śliwki. Włoski trener naszych siatkarzy nie ukrywał, że ma ból głowy po wygranym meczu z Rosjanami w Memoriale Huberta Wagnera, i poprosił o dodatkowy dzień do namysłu. Jak pamiętamy nazwiska wybrańców miał podać w niedzielę wieczorem.

Faktycznie zawodnicy drugoplanowi narobili sporo pozytywnego zamieszania i pokazali, że w siatkówce wszystko jest możliwe. Rosja prowadziła 2:0 w  setach, by przegrać w tie breaku, a Polska wygrała nie tylko ten mecz, ale i cały turniej.

A młodzi zagrali znakomicie, między innymi Śliwka i Łukasz Kaczmarek

Na tego pierwszego zwróciłem baczną uwagę podczas Ligi Europejskiej, dwa lata temu. W Izraelu miałem okazję dłużej z nim porozmawiać, przyjrzeć się z boku. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, nie tylko na boisku, ale też poza nim. A co do Kaczmarka, od początku swoich występów w PlusLidze na pozycji atakującego pokazał, że ma to coś. A przy tym pewny atak i serwis, do tego jak trzeba potrafi też ustawić się do przyjęcia. Z Rosją zagrał rewelacyjnie i wcale się nie dziwię, że De Giorgi  w ostatniej chwili zrezygnował  z Macieja Muzaja szykowanego na zmiennika Dawida Konarskiego.

Bo co do tego, że pierwszym atakującym naszej reprezentacji jest były już zawodnik Zaksy Kędzierzyn Koźle, nikt nie powinien mieć wątpliwości. Jeszcze nie tak dawno, za czasów Stephane’a Antigi powątpiewano w jego reprezentacyjną przydatność, Nr 1 na prawym skrzydle był Bartosz Kurek. Teraz nikt nie wyobraża sobie drużyny bez Konarskiego. Ale ktoś taki jak 23 letni Kaczmarek (204 cm) w roli zmiennika na pewno się przyda. A leworęczny, mierzący 208 cm, jego rówieśnik Muzaj, też ma przed sobą ciekawą przyszłość. Za rok będą mistrzostwa świata, a później igrzyska w Tokio (2020). Jest o co walczyć
.
Myślę, że tak właśnie do decyzji De Giorgiego podejdzie Śliwka, bo to inteligentny chłopak. Miał prawo, gdzieś po cichu liczyć, że może znajdzie się w drużynie na rozpoczynające się w przyszły czwartek mistrzostwa Europy, ale trener postanowił inaczej i  Olek musi tę decyzję uszanować. Ferdinando De Giorgi postawił na Michała Kubiaka, Kurka, Rafała Buszka i Artura Szalpuka. Ten ostatni dostał szansę, której rok temu nie dał mu Antiga zabierając do Rio de Janeiro Bartosza Bednorza. Oby ją wykorzystał, bo talentu ma sporo. A o 22 letnim, leworęcznym Śliwce, który jest rówieśnikiem Szalpuka jeszcze usłyszymy, jestem o tym przekonany.

Wśród środkowych bloku nie ma nikogo z drużyny mistrzów świata, tylko sama młodzież wsparta Łukaszem Wiśniewskim wracającym do reprezentacji po kilkuletniej przerwie. Najmłodszy z nich to tegoroczny mistrz świata juniorów, 20 letni Jakub Kochanowski, mierzący 217 cm Bartłomiej Lemański jest tylko rok starszy, a mający 23 lata Mateusz Bieniek na ich tle, to rutyniarz.

Na pozostałych pozycjach wątpliwości nie było. Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz na rozegraniu, oraz Paweł Zatorski i Damian Wojtaszek, jako libero, mogli być spokojni o wybór trenera, choć w tym ostatnim przypadku w grę wchodził jeszcze młody, 21 letni Jakub Popiwczak. De Giorgi postawił jednak na doświadczenie.

W przyszły czwartek pierwszy mecz Polaków w mistrzostwach Europy. Na Stadionie Narodowym w Warszawie zmierzą się z Serbią.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze