Mateusz Borek: Zapowiadasz dużą walkę Artura Szpilki na początku grudnia. Szpilka będzie boksował w Wieliczce czy może w Stanach Zjednoczonych?

Andrzej Wasilewski: Jeszcze nie mamy dogranych szczegółów. Mamy możliwość boksowania w USA, w Niemczech lub w Polsce. Na dniach musimy podjąć jakieś decyzje.

To będzie rywal średni, dobry czy słaby?

Uprzedzam od razu kibiców - pierwszy rywal będzie bardzo słaby.

Czyli ktoś a'la Ty Cobb?

Nie mam żadnego typu, bo nie wiem w jakim kraju będzie boksować. Natomiast tym razem dopilnuję tego, żeby Artura poprowadzić podręcznikowo. Po prostu trzeba go odbudować - on potrzebuje walki na przetarcie. Wiem, że kibice nie lubię tego słowa, ale w tym wypadku jest to konieczne.

Szpilka będzie gotowy na main event na 2 grudnia?

Wszystko w tym kierunku zmierza...

Krzysztof Zimnoch to jest dobry trop?

Czekamy na galę w Radomiu, natomiast jest to walka, na której temat dostaję dużo maili, zapytań czy do tej walki w ogóle kiedyś dojdzie. Ten temat nie jest już taki świeży i gorący jak był, ale wydaje się, że jest to ciągle walka, która ma inny wymiar. Ostatnie doświadczenia pokazują, że musi być dużo emocji, by PPV się sprzedawało w sposób satysfakcjonujący finansowo.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.