Crawford przed galą był posiadaczem pasów WBC i WBO. Do Indongo należały tytuły mistrzowskie WBA i IBF. Pojedynek miał duży prestiż ze względu na to, że obaj pięściarze byli przed tą walką byli niepokonani.

 

Pierwsza runda była typowymi „bokserskimi szachami”. Zawodnicy wzajemnie się badali i próbowali określić plan rywala na pojedynek. W drugim starciu do odważniejszego ataku ruszył Crawford. Od razu miało to odzwierciedlenie na kartach punktowych, bowiem nie tylko był w tej rundzie lepszy, ale po ciosie z lewej ręki posłał Indongo na deski.

 

Namibijczyk szybko jednak otrząsnął się po tym nokdaunie i stanął do trzeciej rundy. Tam Crawford jednak ruszył za ciosem i nie dał szans rywalowi. Po potężnym prawym na tułów Indongo znów padł na deski, ale tym razem nie zdołał wrócić do walki przed upływem dziesięciu sekund.

 

Tym samym Crawford zunifikował tytuły mistrza świata WBO, WBA, WBC i IBF wagi super lekkiej. Amerykanin został również jedynym aktualnie pięściarzem, który dzierży jednocześnie wszystkie najbardziej prestiżowe mistrzowskie pasy w zawodowym boksie.

 

Crawford w maju 2017 roku wygrał przed czasem w Felixem Diazem (19-2, 9 KO). Wcześniej, w grudniu 2016 roku, zwyciężył z Johnem Moliną JR (29-7, 23 KO).