Policja kpi z Oezila: Wciąż go szukamy po meczu ze Stoke

Piłka nożna
Policja kpi z Oezila: Wciąż go szukamy po meczu ze Stoke
fot. PAP/DPA

Dopiero co wystartowała Premier League, a Arsenal zdążył już zaliczyć poważną wtopę. "Kanonierzy" polegli w Stoke 0:1. Największym rozczarowaniem meczu był zdecydowanie występ Mesuta Oezila, który długimi momentami pozostawał zupełnie niewidoczny. Niemiec stał się obiektem drwin, w których udział wzięła nawet angielska policja.

Wzmocniony tego lata m.in. przez Alexandre Lacazette'a Arsenal był w sobotnim meczu zdecydowanym faworytem. Londyńskie gwiazdki na owianym złą sławą Britannia Stadium okazały się jednak zupełnie bezsilne. Ich lider nie istniał. Ostatecznie jedyną bramkę spotkania zdobył w 47. minucie Jese Rodriguez.

Postawa Oezila oczywiście nie uszła uwadze obserwatorów. Jako jeden z pierwszych swoją frustrację wyraził Steven Gerrard, obecnie ekspert telewizyjny, który stwierdził, że Niemcowi tego dnia chyba nie chciało się grać. Później 29-latka na tapetę wzięli internauci - na czele z twitterowym kontem policji w Stoke.

Mecz na Britannia Stadium rozpoczął się o godz. 18:30. W jego końcówce, w okolicach godz. 20:00, jeden z fanów Arsenalu za pośrednictwem policyjnego Twittera postanowił zgłosić kradzież. Żartowniś zapewne myślał, że policja go zignorowała, ale nic bardziej mylnego. Odpowiedź nadeszła - tyle że dopiero nazajutrz rano.


A oto jak brzmiało usprawiedliwienie:

"Przepraszamy, że odpowiadamy tak późno. Byliśmy zajęci poszukiwaniem zaginionego o nazwisku Oezil. Widziałeś go może?".

Post w mgnieniu oka zyskał olbrzymią popularność. W ciągu kilku godzin polubiło go ponad sześć tysięcy osób. Niestety, nie było wśród nich Mesuta Oezila...

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze