Sporty walki

Wraca temat walki Szpilka - Zimnoch!

Saga na temat tego pojedynku trwa już od 2013 roku, kiedy to pięściarze mieli zmierzyć się ze sobą podczas Polsat Boxing Night II. Wtedy do starcia nie doszło, a zawodnicy nie szczędzili sobie nawzajem obraźliwych komentarzy. Zwykle to Szpilka prowokował Zimnocha i kpił z jego bokserskiego warsztatu. Teraz w ofensywie znalazł się Zimnoch.

 

- Myślisz Artur, że jak dostałeś becki od Adama to popłaczesz teraz kilka miesięcy, a pozniej pójdziesz do KSW walczyć z uczestnikami tańca z gwiazdami i innymi celebrytami? Ty wytrzyj mleko spod nosa i wracaj na salę i przygotuj się na kilka rund ze mną, tylko tak, żeby kibice mieli na co popatrzyć dłużej niż przez 5 minut - zaczął Zimnoch.

 

- Mamy jeszcze rachunki do wyrównania, a ty zapłacisz za każde złe słowo, które o mnie powiedziałeś. Idę po ciebie i nikt mnie nie powstrzyma - grzmiał białostoczanin.

 

Zimnoch kolejny pojedynek stoczy 9 września w Radomiu, a jego rywalem będzie Amerykaninem Joey Abell. Szpilka w tym roku ma stoczyć jeszcze dwie walki. Andrzej Wasilewski powiedział w sobotę podczas gali Seaside Boxing Show IX, która odbyła się Międzyzdrojach, że drugim starciem "Szpili" może być właśnie konfrontacja z Zimnochem. "To pojedynek o sporym ładunku emocjonalnym" - powiedział promotor pięściarza z Wieliczki.