Forma Polaków przed mistrzostwami Europy jest jedną wielką niewiadomą. Odmłodzony skład po raz pierwszy zaprezentuje się na tak poważnym turnieju. - Trzeba wierzyć w naszą reprezentację, bo jest silna. To nie ulega wątpliwości. Tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jak to wszystko będzie wyglądało. Nie ma co sugerować się sparingami. Sami zawodnicy wiedzą, że to nie było to, czego wszyscy byśmy oczekiwali - powiedział były przyjmujący reprezentacji Polski, Dawid Murek.

Mecz otwarcia na PGE Narodowym robi ogromne wrażenie. -Zazdroszczę chłopakom takiego meczu na Stadionie Narodowym. To jest coś pięknego. Każdy chciałby w tym uczestniczyć. Myślę, że adrenalina będzie tak duża, że zawodnicy zapomną o okolicznościach i gra będzie bardzo dobra - skomentował Murek.

-Przestrzegałbym przed reprezentacją Serbii, która z roku na rok jest coraz silniejsza. Może być ciężko, ale mam nadzieję, że forma przyjdzie na ten mecz i go wygramy - zwrócił uwagę zawodnik Espadonu Szczecin.

Były reprezentant Polski przyznał jednak, że nie zamierza oglądać tego pojedynku z trybun. -Lubię oglądać takie mecze w domu, po cichutku, aby być skoncentrowanym i móc wszystko analizować.

Murek wierzy, że Michał Kubiak pociągnie zespół do zwycięstwa. - Jeden zawodnik nie wygra meczu, ale to on jest kimś, kto może wznieść drużynę na wyżny - dodał.