Biało-czerwone przygotowania we wspomnianym beskidzkim kurorcie rozpoczęły dziewiątego sierpnia. Kilka dni temu rozegrały dwa sparingi, ale w Brnie. Pierwszy z pojedynków z reprezentacją Czech zakończył się zwycięstwem podopiecznych Nawrockiego 3:1, w rewanżu lepsze okazały się gospodynie, które wygrały 3:1 (trenerzy umówili się na rozegranie czterech setów i chociaż trzy pierwsze wygrały Czeszki, to rozegrano też czwarty).

- Z różnych przyczyn, w stosunku do tego jak było World Grand Prix, brakuje nam Bereniki Tomsi i Natalii Kurnikowskiej. Nie ma na razie Patrycji Polak. To wszystko powoduje, że musimy szukać nowych rozwiązań. Z jednej strony mecze najbliższe będą sprawdzianem tego, co zrobiliśmy, a z drugiej będzie w tym trochę eksperymentu - powiedział trener reprezentacji Polek Jacek Nawrocki.

Poinformował, że te dwa mecze nie będą ostatnimi sprawdzianami przed mistrzostwami Europy: "W połowie września jedziemy na mecze w Holandii, które - jak myślę - pokażą nam gdzie jesteśmy".

Polska zagrała z Białorusią w meczu fazy play off ME w 2015 r. Wygrała 3:2 i awansowała do ćwierćfinału (później jeszcze biało-czerwone grały sparingi z tą reprezentacją). W tamtym spotkaniu wystąpiła białoruska libero Olga Pawlukowska. Korzenie 29-latki są polskie, jej dziadkowie byli Polakami.

- Piątkowy mecz będzie naszym pierwszym sprawdzianem przez zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Dlatego głównym celem będzie zobaczenie, na co nas stać, jakie mamy słabsze i mocniejsze strony - powiedziała zawodniczka KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Mistrzostwa Europy odbędą się w Azerbejdżanie i Gruzji w dniach 22 września - 1 października. Polki w grupie A w Baku zmierzą się z Niemcami, Węgrami i Azerbejdżanem.