Roberto Carlos w więzieniu. Nie miał na alimenty

Piłka nożna
Roberto Carlos w więzieniu. Nie miał na alimenty
fot. PAP/EPA

Roberto Carlos to jeden z najlepszych lewych obrońców w historii futbolu, który wciąż odcina kupony od czasów swojej świetności. Tym bardziej więc dziwi, że 44-latek - jak sam stwierdził - nie miał z czego zapłacić alimentów. Sąd oczywiście nie wziął jego tlumaczeń na poważnie - Brazylijczyk za zaleganie z przelewami został skazany na trzy miesiące więzienia.

Roberto Carlos grał dla Realu Madryt w latach 1996-2007. Oprócz pokaźnej gablotki z tytułami, zgromadził w tym czasie na swoim koncie prawdziwe miliony. Dziś też nie powinien narzekać na brak gotówki, jest bowiem ambasadorem Realu w Azji i Oceanii, a na co dzień trenuje australijski zespół South Melbourne.

Brazylijczyk z pozoru wygląda na krezusa, ale w rzeczywistości nie ma ponoć nawet na alimenty. Jego była partnerka Barbara Thurler wciąż czeka na kwotę 20 tysięcy dolarów, jaką były piłkarz jest jej winien. Sąd w Rio de Janeiro nie przyjął argumentacji Carlosa, jakoby ten zmagał się obecnie z problemami finansowymi i ostatecznie skazał go za zaleganie z przelewami na trzy miesiące pozbawienia wolności.

Warto odnotować, że jeden z kolegów Carlosa z boiska, również zmagał się w przeszłości z podobnymi problemami. Mistrz świata z 2002 roku i były piłkarz m.in. Benfiki Lizbona Edilson z powodu niezapłaconych alimentów dwa razy lądował w więzieniu. W jego przypadku kwota długu wynosiła 136 tysięcy dolarów.

RH, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze